Znajdź i kup najlepsze ubezpieczenie online

Porowneo.pl
Obsługa Twojej PolisyCentrum Pomocy
Kontakt >+48 519 902 560

Znajdź i kup najlepsze ubezpieczenie online

Nowa marka w portfelu Porówneo


Od piątku polisy Beesafe dostępne są w portfelu Porówneo. To już dwunasta firma w ofercie tej innowacyjnej porównywarki ubezpieczeń.

-Cieszę się, że jako pierwsi mamy Beesafe na pokładzie - mówi Wojciech Rabiej, prezes Porówneo. - To nowy gracz, z ciekawym pomysłem na prowadzenie biznesu i warto go mieć w portfelu. Szczególnie, że Beesafe właśnie zaczyna zdobywać rynek i z pewnością będzie miał ciekawą ofertę i konkurencyjne ceny - dodaje.

Beesafe to nowa marka ubezpieczeniowa wprowadzona przez Vienna Insurance Group z całkowicie cyfrową dystrybucją i likwidacją szkód. Oprócz tradycyjnych ubezpieczeń (OC, AC, NNW, assistance), w jej ofercie znajdują się także nowe rozwiązania, m.in. wygodny kierowca, w ramach którego - naprawy, usługi serwisowe lub przeglądy techniczne - oferowane są w formule door-to-door. Innym autorskim produktem Beesafe jest ubezpieczenie miejskie, skierowane do osób, które podróżują zarówno autem, jak i rowerem czy hulajnogą.

-Naszą ofertę kierujemy do ludzi młodych duchem - otwartych na nowości. Z kolei Porówneo jest marką, która ma w sobie młodego ducha i w podobny sposób adresuje swoją ofertę. Dlatego w naturalny sposób zdecydowaliśmy się podjąć współpracę – mówi Rafał Mosionek, prezes Beesafe.

16.11.2020

Porówneo i Mondial Assistance jednoczą siły


Gdy przydarzy się awaria lub kolizja na drodze - klienci porównywarki ubezpieczeń Porówneo otrzymają dodatkowe wsparcie. Od 16 października firma uruchamia - we współpracy z Mondial Assistance - Centrum Pomocy Porówneo. To całkowicie nowa usługa na polskim rynku porównywarek.

-Z naszych obserwacji wynika, że część kierowców obawia się zakupu polis przez internet. Niepokoi ich, że gdy przytrafi im się kolizja czy awaria, że nie będą mieli do kogo zadzwonić po wsparcie - mówi Wojciech Rabiej, prezes Porówneo. – Dlatego zaczynamy - we współpracy z Mondial Assistance - oferować naszym klientom nie tylko pomoc w wybraniu ubezpieczenia, ale również wsparcie w razie awarii lub kolizji na drodze - dodaje. W takich sytuacjach klienci porowneo.pl*, dzwoniąc pod numer 22 522 27 91 Centrum Pomocy Porówneo, dowiedzą się jakiego rodzaju pomoc przysługuje im w ramach posiadanego ubezpieczenia – czy ich assistance obejmuje np. awarie typu przebita opona, wyładowany akumulator lub zatankowanie niewłaściwego paliwa. Otrzymają również wsparcie w wezwaniu assistance oraz w zgłoszeniu szkody.

O zapotrzebowaniu na taką asystę świadczą badania Porówneo. Wynika z nich, że kierowcy posiadający pakiet asssistance dość często nie zdają sobie sprawy, kiedy mogą z niego skorzystać. Ponad 1/3 ankietowanych nie wie czy bezpłatna pomoc w ich assistance przysługuje im tylko po kolizji na drodze, czy również po awarii auta. Z kolei blisko 45 procent kierowców nie zdaje sobie sprawy kiedy, w ramach tego ubezpieczenia, mogą otrzymać samochód zastępczy (po kolizji, czy również po awarii).

-Cieszymy się, że Porówneo doceniło nasze doświadczenie w niesieniu pomocy w stresujących sytuacjach. W ramach współpracy będziemy mogli wspierać kierowców m.in. w ustalaniu zakresu ich ubezpieczenia i możliwej do uzyskania pomocy – mówi Tomasz Frączek, prezes zarządu Mondial Assistance. Statystki Mondial Assistance wskazują również, że przeciętnie co dziesiąty kierowca, któremu przytrafiła się awaria auta lub kolizja na drodze, nie miał w zakresie swojego ubezpieczenia - usługi assistance, której w danej sytuacji potrzebował. - Dotyczy to głównie awarii nie ujętych w polisie OC pojazdu, w przypadku których pomoc assistance dostępna jest tylko po wypadku – wyjaśnia Tomasz Frączek. W takiej sytuacji Centrum Pomocy Porówneo zaproponuje kierowcy wsparcie, za dodatkową opłatą, z którego będzie mógł skorzystać według własnego uznania.

Grafika

Również 16 października Porówneo rozpoczyna kampanię reklamową i wprowadza nową platformę komunikacyjną „Porównywarka i agent w jednym”. Celem nowego podejścia jest zaadresowanie większości obaw jakie mają konsumenci przed skorzystaniem z polis internetowych. W trzech humorystycznych spotach firma pokazuje, że za porównywarką stoją profesjonalni agenci porowneo.pl, którzy pomogą nam we wszystkim, tak jak robią to stacjonarni agenci. Przez najbliższe cztery tygodnie 30 i 15 sekundowe spoty będą emitowane w trzech największych stacjach telewizyjnych w Polsce. Za cały projekt odpowiada duet: Maciej Łapiński (strategia, obsługa) i Zuzanna Wrońska (kreacja). Reżyserem spotów jest Piotr Kumik, a za produkcję odpowiedzialny był dom produkcyjny Film Reaktor.


*osoby niebędące klientami Porówneo mogą otrzymać ofertę zorganizowania odpłatnej usługi przez Mondial Assistance lub mogą otrzymać pomoc w skontaktowaniu się z ubezpieczycielem

14.10.2020

Napisali o nas m.in.:

Dziennik Ubezpieczeniowy

Gazeta Ubezpieczeniowa

Cashless

Be Insured

Wirtualne Media

Nowy Marketing

Public Relations

Łapiński/Wrońska z nową platformą dla Porówneo


16 października właściciel marki Porowneo.pl wprowadza oryginalną platformę komunikacyjną: „Porównywarka i agent w jednym”. Celem nowego podejścia marki jest zaadresowanie większości obaw jakie mają konsumenci przed skorzystaniem z polis Internetowych. Za cały projekt odpowiada duet: Maciej Łapiński (strategia, obsługa) i Zuzanna Wrońska (kreacja).

Marka w trzech humorystycznych spotach pokazuje, że za porównywarką stoją profesjonalni agenci porowneo.pl, którzy pomogą nam we wszystkim, tak jak robią to stacjonarni agenci.

-Bardzo spodobał nam się pomysł strategiczny, który przeniósł siłę ciężkości z komunikowania tylko niskiej ceny, jak robią to wszyscy nasi konkurenci, na obsługę klienta, która dzięki naszym nowym usługom nie ustępuje tzw. stacjonarnym agentom - mówi Tomasz Iwaszkiewicz, CMO w porowneo.pl

Inne było także podejście porowneo.pl do obsługi całego projektu.

-Tym razem zdecydowaliśmy się, aby nie powierzać projektu klasycznej agencji reklamowej - wyjaśnia Wojciech Rabiej CEO w porowneo.pl - Skorzystaliśmy z zewnętrznego konsultanta Macieja Łapińskiego, z którym na specjalnych warsztatach wypracowaliśmy nową strategię komunikacji dla marki. Maciej nadzorował również cały projekt ATL i digital od początku do końca. Ten model bardzo dobrze nam się sprawdził– dodaje.

Za część kreatywną odpowiedzialna była Zuzanna Wrońska, która jest autorką nowej platformy kreatywnej i serii spotów telewizyjnych.

-Kampania została tak wymyślona, aby powiedzieć coś nowego w kategorii, skorzystać z insightów konsumenckich, nie tracąc poczucia humoru, a jednocześnie wykorzystać elementy komunikacji, które marka wypracowała wcześniej – mówi Zuzanna Wrońska.

Duet Łapiński i Wrońska to para, która od lat tworzyła kampanie w największych agencjach w Polsce, a na potrzeby tego projektu postanowili połączyć siły.

-Bardzo podoba nam się ten typ współpracy z klientami. Jesteśmy w stanie, w szybkim czasie, za relatywnie nieduże pieniądze, dostarczyć klientowi kreację i obsługę na poziomie sieciowych agencji, korzystając z naszego doświadczenia i kontaktów, blisko współpracując z klientem w formie warsztatowej – podsumowuje Maciej Łapiński.

30 i 15 sekundowe spoty będą emitowane przez najbliższe cztery tygodnie w trzech największych stacjach telewizyjnych w Polsce. Wyreżyserował je Piotr Kumik, a za produkcję odpowiedzialny był dom produkcyjny Film Reaktor.

Linki do spotów:

Formularz

Przypominanie

Szkoda

Stopka:

Agencja: duet Łapiński i Wrońska

Dom produkcyjny: Film Reaktor

Reżyser: Piotr Kumik

Dom Mediowy: Spark Media

Obsługa digital: Adhydra i Centraals

Maciej Łapiński pracuje w reklamie od ponad 20 lat, ostatnio na stanowiskach Client Service Director w JWT i jako Business Development Director dla całej Grupy Scholz&Friends.

Zuzanna Wrońska pracuje w reklamie od ponad 19 lat pracowała dla takich agencji jak G7 (T-Mobile, Kinder Bueno, 7 Days) czy Change (Bank Millenium, Proama),a ostatnio na stanowisku Creative Group Head w Scholz&Friends, gdzie tworzyła platformy komunikacyjne dla największych klientów agencji takich jak Plus, smartDom czy Vectra.

14.10.2020

Czasowe wycofanie pojazdu z ruchu dostępne dla każdego


Wszyscy właściciele pojazdów powinni móc czasowo wycofać swoje auto z ruchu i tym samym zaoszczędzić na ubezpieczeniu - uważa 60 procent Polaków. Jednak czy takie przepisy nie spowodują wzrostu liczby kierowców jeżdżących samochodami czasowo wycofanymi z ruchu? Tu zdania Polaków są już podzielone - wynika z najnowszych badań Porowneo.pl. *

Długo wyczekiwane przez kierowców nowe przepisy dają możliwość czasowego wycofania z ruchu aut osobowych na okres od 3 do 12 miesięcy. Rozwiązanie to jednak będzie możliwe tylko na czas naprawy istotnie uszkodzonych pojazdów, a nie tych chwilowo nieużywanych. Przed ponownym wyjechaniem na drogę wymagane będą dodatkowe badania techniczne. Zmiana ta pozwoli właścicielom naprawianych samochodów ograniczyć koszty ubezpieczenia. Przepisy zaczną obowiązywać po ogłoszeniu odpowiedniego komunikatu ministra odpowiedzialnego za sprawy cyfryzacji**.

Tymczasem oczekiwania dotyczące czasowego wycofania pojazdów z ruchu były znacznie większe. Z badań przeprowadzonych w minionym miesiącu przez Porownoeo.pl wynika, że 60 procent respondentów miało nadzieję na wprowadzenie takiej możliwości dla wszystkich pojazdów, według potrzeb ich właścicieli.

text

Szczególnie liczyli na to właściciele pojazdów używanych sezonowo tj. kabrioletów, motocykli czy kamperów. Również w badaniu Porówneo na taką możliwość częściej wskazywali mężczyźni, z wyższym wykształceniem, należący do najwyższej klasy społeczno-ekonomicznej (dochód w rodzinie przekraczający 4,5 tys. złotych netto, posiadający własne firmy lub zajmujący kierownicze stanowiska). Taki rozkład odpowiedzi nie dziwi, gdyż właśnie w tej grupie można spodziewać się wielu właścicieli pojazdów sezonowych. Tymczasem przyjęte właśnie przepisy dotyczą tylko aut osobowych i to wyłącznie na czas ich naprawy. Za takim rozwiązaniem w badaniu Porowneo.pl opowiadało się 20 procent respondentów.

-Istotne jest by w okresie czasowego wycofania pojazdu z ruchu nie był on faktycznie użytkowany - mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu porównywarki ubezpieczeń Porowneo.pl. - Tymczasem jak wynika z naszych badań spora część Polaków uważa jednak, że kierowcy będą jeździć takimi pojazdami mimo deklaracji o ich nieużytkowaniu – zaznacza. Choć zdania o tym, czy przepisy będą łamane w tym zakresie, są dość podzielone.

text

Największymi pesymistami są tu osoby, które nie posiadają własnego pojazdu, ale korzystają jako kierowcy z pojazdów innych. W tej grupie respondentów 52 procent uważa, że wzrośnie liczba aut nielegalnie poruszających się po drogach mimo wycofania ich z ruchu. Z kolei w grupie właścicieli aut, motocykli czy motorowerów ten pogląd podziela już znacznie mniej osób, bo 43 procent. Natomiast optymiści, którzy uważają, że nie wzrośnie liczba łamiących przepisy kierowców - stanowią 35 procent badanych respondentów. Są to najczęściej osoby dojrzałe w wieku 40-49 lat, mieszkające w dużych miastach (pow. 500 tys. mieszkańców). Z kolei pesymistami są najczęściej osoby z wyższym wykształceniem, jak również bezrobotni.

Warto pamiętać, że właściciele aut czasowo wycofanych z ruchu mają obowiązek, również w tym okresie, posiadać ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Pojazd taki - o ile faktycznie nie porusza się po drogach - stwarza mniejsze ryzyko spowodowania wypadku. Stąd też cena polisy OC w tym okresie spada o nie mniej niż 95 procent. Wcześniej jednak, składając wniosek o czasowe wycofanie z ruchu na czas naprawy - w związku z uszkodzeniem zasadniczych elementów nośnych lub szkody istotnej - właściciel auta będzie musiał złożyć oświadczenie o tym, że jest świadomy odpowiedzialności karnej za podanie fałszywych informacji.


*badanie typu Omnibus przeprowadzone zostało między 7 a 12 sierpnia 2020 roku - metodą wywiadów bezpośrednich, ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) - na ogólnopolskiej próbie losowej 1000-osobowej, reprezentatywnej dla ludności Polski w wieku 15 i więcej lat. Pełna treść pierwszego pytania: Przygotowywane są przepisy ułatwiające życie właścicielom samochodów. Dzięki tym przepisom będą mogli oni czasowo wycofać auto z ruchu, pod warunkiem, że nie będą z niego korzystać. Dzięki temu również taniej zapłacą za ubezpieczenie OC swojego pojazdu, w tym okresie. Czy uważa Pan/i, że taka możliwość powinna być dostępna (…)?. Pełna treść drugiego pytania: Załóżmy sytuację, że w Polsce wprowadzono już taką możliwość, że można na jakiś czas wycofać pojazd z ruchu i nim nie jeździć, a tym samym taniej płacić za jego ubezpieczenie OC, w tym czasie. Czy w Pana/i osobistym odczuciu po wprowadzeniu takich przepisów kierowcy, będą łamali prawo i jednak nielegalnie jeździli pojazdami wycofanymi z ruchu (…)?;

**ustawa z 14 sierpnia 2020 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (poz. 1517), została opublikowana w Dzienniku Ustaw 3 września 2020 roku;

06.10.2020

Napisali o nas m.in.:

TVN - wywiad

Dziennik Ubezpieczeniowy

Strefa Biznesu

Nowiny24

Głos Koszaliński

Etransport

Tańsze polisy dla auta w okresie pandemii


Nawet o jedną trzecią taniej za ubezpieczenie auta płacą kierowcy, którzy jeżdżą mniej w okresie pandemii. Firmy uzależniające cenę polisy od liczby przejeżdżanych kilometrów biją rekordy popularności. Rozwiązanie to powszechne w Wielkiej Brytanii, nie jest jednak popularne w naszym kraju. Czy Polacy nie chcą taniej płacić za swoje polisy komunikacyjne?

Z danych ITS Telematics Solutions wynika, że liczba przejeżdżanych w Wielkiej Brytanii kilometrów spadła w okresie pandemii do ok. 80 procent wartości sprzed jej wybuchu. Z kolei ruch w okresie godzin szczytu zmniejszył się o jedną trzecią. Brytyjska firma ByMiles sprzedająca polisy, w których wysokość składki uzależniona jest przede wszystkim od liczby przejeżdżanych kilometrów - od początku roku zanotowała 75 procentowy wzrost sprzedaży polis. Kierowcy chętnie kupują jej ubezpieczenia, szczególnie w okresie lockdownu, gdy jeżdżą mniej.

-W Polsce brak weryfikowalnych danych o tym ile naprawdę przejeżdża dany pojazd, tak jak ma to miejsce w Wielkiej Brytanii. Przede wszystkim dlatego, że urządzenia służące do takiej weryfikacji są zbyt kosztowne - mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu Porowneo.pl, porównywarki ubezpieczeń. – W naszym kraju kierowca wypełniając wniosek o ubezpieczenie dla swojego auta jedynie deklaruje liczbę rocznie przejeżdżanych kilometrów * - wyjaśnia.

Natomiast w Wielkiej Brytanii możliwe jest stałe monitorowanie tych wartości. Dzięki zainstalowanym w pojeździe specjalnym urządzeniom telematycznym ubezpieczyciele otrzymują informacje o tym, ile i jak jeździ dany kierowca i na tej podstawie wyliczają cenę polisy stosownie do jego faktycznych zachowań na drodze oraz liczby przejechanych kilometrów. Stąd też, w związku z lockdownem i mierzalnym spadkiem pokonywanych dystansów, możliwość obniżania cen ubezpieczeń dla tych którzy rzeczywiście jeżdżą mniej. Jest to również atrakcyjne rozwiązanie dla młodych oraz dla potencjalnie szkodowych kierowców, zaliczanych przez ubezpieczycieli do grup wysokiego ryzyka. Umożliwia ono bowiem wykazanie ubezpieczycielowi, że jest się naprawdę bezpiecznym i odpowiedzialnym kierowcą wśród innych „czarnych owiec” w swojej grupie.

A jak jest w Polsce? Skoro również jeździmy mniej, dlaczego nie płacimy taniej za polisy komunikacyjne? - Pandemia istotnie zmieniła dotychczasowy sposób wykorzystania przez nas pojazdów - przyznaje Adam Bąkowski prezes Telematics Technologies. - Widzimy istotne różnice w danych o ruchu, który generują użytkownicy systemu NaviExpert. Na bieżąco przyglądaliśmy się kolejnym etapom lockdownu i począwszy od świąt wielkanocnych, gdy spadek ruchu sięgał nawet 53 procent, przez majówkę, gdy obserwowaliśmy średnią długość tras niższą o 30 procent, a skończywszy na wakacjach, w trakcie których wiele osób zrezygnowało z dalekich, zagranicznych podróży - wyjaśnia. Analiza aktualnych danych pokazuje również, że ruch w dużych miastach jest na niższym poziomie niż rok temu o tej samej porze. Szczególnie widać to dla Poznania, Krakowa, czy Katowic, gdzie średnie czasy przejazdów w godzinach popołudniowych szczytów skróciły się odpowiednio o 8, 11 i aż 26 procent.

Grafika

Jednak towarzystwa w Polsce nie stosują powszechnie narzędzi do weryfikacji, którzy kierowcy faktycznie jeżdżą mniej i bezpieczniej. Choć polisy wykorzystujące rozwiązania telematyczne oferują już Link4, PZU czy Ergo Hestia. Z kolei sami kierowcy nie są przychylni rozwiązaniom telematycznym. Z badań Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z 2016 roku wynika, że większość z nich nie chce, by ktoś kontrolował, jak poruszają się po drodze (55 proc. badanych), nawet jeżeli w zamian mieliby taniej płacić za ubezpieczenie. Natomiast, ci którzy są skłonni zgodzić się na monitoring swojego stylu jazdy (40 procent) uważają, że w zamian cena ich polisy powinna spaść co najmniej o połowę.

-Tymczasem powszechne wykorzystanie telematyki w Polsce pozwoliłoby na większe różnicowanie składki, tak by kierowcy którzy faktycznie jeżdżą mniej i bezpieczniej mogli znacznie taniej płacić za ubezpieczenie - mówi Wojciech Rabiej, prezes Porówneo. W Wielkiej Brytanii dzięki telematyce i weryfikowalnym danym rozpiętości w składce są znaczne. Dla dwóch młodych kierowców różnica w cenie za to samo ubezpieczenie może przekraczać nawet 40 procent**. W Polsce - przy danych, które są możliwe do potwierdzenia - takich różnic nie ma.

-Jest tylko kwestią czasu kiedy firmy ubezpieczeniowe również w Polsce będą, w standardzie, oferować ubezpieczenie oparte o to jak i ile jeździmy –przekonuje Adam Bąkowski, prezes Telematics Technologies. -Sytuacja powstała w pandemii może stać się istotnym argumentem za tym, aby dotychczas niechętni uwzględnianiu rzeczywistych danych na temat swojego stylu jazdy polscy kierowcy, zaczęli korzystać z możliwości wyliczania niższej składki za ubezpieczenie auta - dodaje .


*możliwość pewnego sprawdzania tych danych w Polsce powstała dopiero w tym roku. Od 15 lutego 2020 roku - po każdej kontroli drogowej i po każdym badaniu technicznym - odnotowywany jest stan licznika pojazdu i podawany do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców;

**w Wielkiej Brytanii z telematyki korzystają przede wszystkim młodzi kierowcy. Z danych opublikowanych przez MoneySuperMarket wynika, że ponad połowa kierowców w wieku 17/ 19 lat kupuje ubezpieczenia z telematyką. Dzięki temu ich średnia składka spada z 2339 funtów do 1449 funtów;

24.09.2020

Napisali o nas m.in.:

Dziennik Ubezpieczeniowy

Rzeczpospolita

Trójka PR, Magazyn ekonomiczny „Podsumowanie dnia” 24 września 18:35

Strefa Biznesu

Ale Bank

Cashless

Z czym kierowcy mają największy problem w polisach komunikacyjnych i na czym tracą


Zaledwie 15 procent polskich kierowców ma dobrze dobrane polisy do wieku i wartości swojego auta. Natomiast aż 80 procent ma niewystarczająco dopasowane ubezpieczenia i często nie wie jaki jest zakres ich polis komunikacyjnych – wynika z badania Porowneo.pl* Najgorzej wypada wiedza kierowców o dobrowolnych polisach autocasco.

Właściciele pojazdów często nie zdają sobie sprawy z zakresu swojej ochrony, np.: na jaką pomoc ubezpieczyciela mogą liczyć w razie awarii auta, jaki jest zakres ich polis autocasco jak choćby czy auto zostanie naprawione częściami oryginalnymi czy zamiennikami, ale również czy mogą naprawić samochód u swojego ubezpieczyciela OC w ramach tzw. bezpośredniej likwidacji szkód (BLS).

-To bardzo cenna wiedza, która ułatwia życie po kolizji czy awarii samochodu – mówi Wojciech Rabiej, prezes Porowneo.pl, porównywarki ubezpieczeń. -Nasze badania pokazują, że kierowcy w dużej mierze są nieświadomi tego jaki jest zakres ubezpieczenia ich aut. Tym samym nie wykorzystują możliwości, jakie daje im ich polisa i nie czerpią korzyści z różnorodności ofert dostępnych na rynku - dodaje. Najgorzej wypada wiedza kierowców o dobrowolnych polisach autocasco. Tymczasem jest w nich wiele rozwiązań pozwalających dopasować zakres ochrony do wieku i wartości pojazdu, tak by nie przepłacać za ochronę. Szczegółowe wyniki ankiety Porówneo.pl pokazują, iż blisko 50 procent ankietowanych przyznało, że nie wie jaki jest udział własny w ich AC, a jest to kwota, o którą pomniejszone ma być wypłacone odszkodowanie. Jej wysokość zapisana jest w ogólnych warunkach AC, często również na polisie.

Jakie AC kupują polscy kierowcy

-To niepokojący wynik, szczególnie w zestawieniu z tym, że dodatkowo 55 proc. badanych przez nas kierowców nie zdaje sobie sprawy czy wypłata odszkodowania pomniejsza sumę ubezpieczenia auta w ich AC. W efekcie to prosta droga do rozczarowania przy wypłacie odszkodowania– mówi prezes Porowneo.pl. - Dlatego stawiamy na edukację naszych klientów wyjaśniając im prostym językiem na czym polegają tajniki polis komunikacyjnych – dodaje.

Przy czym właściciele nowych aut, do 3 lat, znacznie lepiej orientują się w zakresie posiadanej ochrony ubezpieczeniowej. Natomiast wraz z wiekiem pojazdu wyraźnie spada stan wiedzy jego właścicieli o zakresie ubezpieczenia. Posiadacze aut starszych niż 9-letnie nawet 6 krotnie częściej udzielają odpowiedzi ‘nie wiem’ niż w przypadku nowych pojazdów.

Niezbyt dobrze jest również z wiedzą kierowców o tym kiedy przysługuje im bezpłatna pomoc na drodze, a kiedy auto zastępcze. Ubezpieczyciele oferują te usługi w ramach ubezpieczenia assistance. To polisa, które zapewnia pomoc w niespodziewanych sytuacjach, zazwyczaj związanych z unieruchomieniem samochodu. Tymczasem posiadając to ubezpieczenie kierowcy dość często nie wiedzą, kiedy mogą z niego skorzystać. Ponad 1/3 ankietowanych nie wie czy bezpłatna pomoc w ich assistance przysługuje tylko po kolizji na drodze, czy również po awarii auta. Z kolei blisko 45 procent kierowców nie zdaje sobie sprawy kiedy, w ramach tego ubezpieczenia, mogą otrzymać samochód zastępczy (po kolizji, czy również po awarii).

Wyniki ankiety Porówneo.pl pokazują również, iż 46 procent badanych kierowców nie zdaje sobie sprawy, że gdy przytrafi się im kolizja z winy kogoś innego, będą mogli zlikwidować szkodę z polisy OC sprawcy - u swojego ubezpieczyciela. To usługa zwana BLS, czyli bezpośrednia likwidacja szkód, która ułatwia życie poszkodowanym. Nie muszą bowiem szukać ubezpieczyciela sprawcy, tylko zgłosić się do własnego, w którym mają wykupione OC. W opisanej sytuacji zajmie się on naprawą auta lub wypłatą odszkodowania i rozliczy z ubezpieczycielem sprawcy. Usługa ta jest bezpłatna i nie wypływa na zniżki poszkodowanego kierowcy.


*badania przeprowadzone zostały w lipcu tego roku. Ocena końcowa, ustalana była przez specjalny algorytm Porówneo.pl, który brał pod uwagę m.in.: zakres polisy autocasco, posiadanie bezpłatnego assistance do OC, zakres ubezpieczenia assistance oraz innych opcji dostępnych w ubezpieczeniach komunikacyjnych.

02.09.2020