Znajdź i kup najlepsze ubezpieczenie online

Porowneo.pl

Nowe oszustwa: uwaga na fałszywe ubezpieczenie auta


Młodzi mężczyźni to najczęstsze ofiary nowego rodzaju przestępstw ubezpieczeniowych. Brytyjska policja wydała kolejne, skierowane do nich, ostrzeżenie przed zakupem wyjątkowo tanich polis. Oszuści podszywając się pod agentów ubezpieczeniowych, oferują takie polisy zazwyczaj poprzez media społecznościowe lub WhatsApp. W rzeczywistości są one fałszywe. „Agenci widmo” najchętniej polują na młodych kierowców, którzy najdrożej płacą za ubezpieczenie samochodu i poszukują tańszych ofert. Metoda ta, choć popularna w Wielkiej Brytanii, ma również polski wątek.

Z najnowszych danych Action Fraud*, specjalnego serwisu brytyjskiej policji przyjmującego zgłoszenia oszustw, wynika że przez pierwszych osiem miesięcy tego roku złożonych zostało ponad 350 zawiadomień od osób, które zostały oszukane przez „agentów widmo”, na łącznie blisko 790 tysięcy funtów. Każda z nich straciła średnio po 2250 funtów. Ponad 60 procent oszukanych to mężczyźni, a najbardziej prawdopodobną ofiarą oszustów są młodzi mężczyźni w wieku od 17 do 29 lat, który najdrożej płacą za ubezpieczenie auta. Ofiarami mogą być również kierowcy mający na swoim koncie kilka punktów karnych lub wypadki czy kolizje, a zatem płacący wyższą składkę.

Ofiary przestępstwa często dowiadują się o fałszerstwie dopiero, gdy zgłaszają szkodę lub podczas kontroli policji, wtedy jednak agent który sprzedał polisę jest już nieosiągalny. Niestety oszukiwanie metodą „agenta widmo” ma również polski wątek. W ubiegłym miesiącu w Cambridge na dwa lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności skazany został Marek C. (l.51). Działał on właśnie jako „agent widmo”, wybierając na swoje ofiary głównie polskich kierowców mieszkających w Wielkiej Brytanii i słabo mówiących po angielsku. Co więcej, „zatrudniał” on jeszcze inne osoby do wyszukiwania potencjalnych ofiar.

-Nie wszystkie rodzaje przestępstw ubezpieczeniowych trafiają do Polski, dobrze jednak znać metody działania oszustów, szczególnie, że również u nas są młodzi kierowcy, którzy drożej płacą z polisy - mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo. – Warto pamiętać też, że w Polsce każdy agent ubezpieczeniowy ma obowiązek okazania pełnomocnictwa ubezpieczyciela, którego reprezentuje. Jeżeli unika tego, lepiej zastanowić się czy należy skorzystać z jego pośrednictwa – dodaje. Agent musi też być wpisany do rejestru pośredników ubezpieczeniowych, prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Wyszukiwarka na stronie KNF umożliwia sprawdzenie, czy pośrednik pracuje legalnie.

W Polsce rzadko dochodzi do sprzedaży fałszywych polis komunikacyjnych, choć zdarzają się pojedyncze przypadki. Jeden z nieuczciwych agentów inkasował na przykład składki za ubezpieczenia samochodowe i sam wypłacał odszkodowania, do czasu gdy trafił na bardzo dużą szkodę. Rodzimi oszuści częściej zajmują się aranżowaniem sfingowanych wypadków i wyłudzaniem odszkodowań. Z kolei oszuści w Wielkiej Brytanii mają jeszcze inne pomysły. Jeden z nich polega na tworzeniu fałszywych stron internetowych poprzez, które kierowcy zgłaszają szkody. W zdenerwowaniu po wypadku kierowcy poszukują w internecie kontaktu z ubezpieczycielem i klikają w link na fałszywej stronie. Następnie podają oszustom swoje dane osobowe. Według instytucji zajmującej się wykrywaniem przestępstw ubezpieczeniowych - Insurance Fraud Bureau (IFB), dane te przekazywane są nieuczciwym firmom zajmującym się likwidacją szkód. Ze statystyk IFB wynika, że rocznie w Wielkiej Brytanii ujawnionych zostaje około 300 tego typu przestępstw.


Action Fraud to serwis przyjmujący zgłaszanie oszustw w Wielkiej Brytanii. Obywatele brytyjscy mogą zgłaszać oszustwa online (takie jak przekazywanie fałszywych wiadomości e-mail do wglądu) lub telefonicznie. Po zgłoszeniu oszustwa do Action Fraud ofiary otrzymują numer referencyjny przestępstwa, a ich sprawa jest przekazywana do National Fraud Intelligence Bureau (NFIB), prowadzonego przez policję City of London.

Napisali o nas m.in.:

Polska Times

Dziennik

Gazeta Pomorska

Gazeta Lubuska

moto.pl

Strefa Biznesu

aleBank

Dziennik Ubezpieczeniowy

Ścigacz.pl

Radio Kierowców, Radio Zet, Polskie Radio Program IV

Co rozprasza polskich kierowców za kierownicą? Wyniki zaskakują


Ponad 60 procent Polaków jest przekonana, że kierowcy podczas prowadzenia auta rozmawiają przez telefon komórkowy w sposób niezgodny z prawem, bo trzymany w dłoni - wynika z najnowszego sondażu porównywarki ubezpieczeń Porówneo. Na drugimi miejscu wśród czynności* text A już sama rozmowa przez telefon komórkowy podczas prowadzenia auta to ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze. Z szacunków Instytutu Transportu Samochodowego, bazujących na danych policji, wynika że nawet co czwarty wypadek w Polsce może być spowodowany tym, że kierowca używał telefonu komórkowego. Rozmowa przez telefon dostarcza do mózgu dodatkową porcję informacji, która negatywnie wpływa na czas reakcji na to co się dzieje na drodze i gdy równocześnie kierowca musi podjąć kilka decyzji w bardzo krótkim czasie – jego reakcja jest opóźniona.

Co więcej zdaniem części ekspertów nie ma znaczenia czy kierowca rozmawia przez telefon głośnomówiący czy ten trzymany w dłoni - ryzyko wypadku jest podobne. Na świecie coraz częściej uruchamiane są kampanie jak np. kampania amerykańskiej organizacji National Safety Council link** - mające uświadomić to zagrożenie. W Wielkiej Brytanii dwa lata temu parlamentarna komisja transportu zwróciła się nawet do rządu o rozważenie rozszerzenia zakazu korzystania z telefonów, również o te głośnomówiące. Na razie brytyjski rząd nie zdecydował się na wprowadzenie tego zalecenia.

W Polsce plaga korzystania z telefonów komórkowych – już nie tylko celem prowadzenia rozmowy - wydaje się rozszerzać szczególnie wśród młodych kierowców. Aż połowa z badanych w sondażu Porówneo Polaków, w wieku do 29 lat, wskazuje na odbieranie i wysyłanie sms-ów w trakcie jazdy. A jedna piąta respondentów, w tej grupie wiekowej, przekonana jest, że kierowcy sprawdzają nawet informacje w mediach społecznościowych podczas prowadzenia samochodu! text -Żadna rozmowa, a tym bardziej pisanie sms, nie są warte narażania własnego lub cudzego życia – podsumowuje Wojciech Rabiej, szef Porówneo. Aktualnie w Polsce za rozmowę przez telefon komórkowy trzymany w dłoni, podczas prowadzenia auta, grozi 200 złotowy mandat oraz pięć punktów karnych.

Porówneo, to firma łącząca w innowacyjny sposób usługi porównywania ubezpieczeń z usługami agenta ubezpieczeniowego. Jej klienci mogą porównać oferty i kupić polisy m.in. takich towarzystw, jak: Aviva, Benefia, Generali, Link4, MTU24, Proama, PZU, TUZ czy Uniqa. Firma koncentruje się na sprzedaży polis komunikacyjnych, proponuje również ubezpieczenia mieszkaniowe i turystyczne. Wybór oraz zakup ubezpieczenia zajmuje zaledwie kilka minut. Może być on zrealizowany za pośrednictwem serwisu porowneo.pl lub z wykorzystaniem wsparcia agenta, poprzez kontakt telefoniczny. Misją Porówneo, poza działalnością sprzedażową, jest również edukacja konsumentów - o tym jak efektywne i wygodnie korzystać z usług ubezpieczeniowych i finansowych. Firma rozpoczęła działalność, na szerszą skalę, w 2017 roku.


*badanie typu Omnibus przeprowadzone zostało - na zlecenie porównywarki ubezpieczeń Porówneo - między 6 a 11 sierpnia 2021 roku - metodą wywiadów bezpośrednich, ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) - na ogólnopolskiej próbie losowej 1000-osobowej, reprezentatywnej dla ludności Polski w wieku 15 i więcej lat; Pełna treść pytania: „Kierowcy podczas prowadzenia samochodu czasami wykonują różne czynności rozpraszające ich uwagę. Które z wymienionych poniżej czynności, Pana/i zdaniem, zdarzają się polskim kierowcom podczas kierowania autem najczęściej.” Możliwość wskazania maksymalnie trzech z dziesięciu odpowiedzi.

**opis kampanii z interesującą infografiką można znaleźć tu: link

Napisali o nas m.in.:

Polska Times

Auto Świat

Dziennik Zachodni

Express Ilustrowany

Gazeta Wrocławska

Gazeta Lubuska

Echo Dnia

Głos Koszaliński

Gazeta Pomorska

Gazeta Ubezpieczeniowa

Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Bałtycki

  • Radio Kierowców

Nowa marka w portfelu Porówneo


Od września polisy Trasti dostępne są w portfelu Porówneo. To już trzynasta firma w ofercie tej innowacyjnej porównywarki ubezpieczeń.

-Cieszę się, że rozbudowujemy portfel właśnie o Trasti - mówi Wojciech Rabiej, prezes Porówneo. -Szczególnie, że jak każdy nowy gracz na rynku, szukając swojej grupy klientów, przygotowuje dla nich unikatową ofertę i konkurencyjne ceny. To zaś pozwala nam na wzbogacenie palety produktów dla naszych klientów i zaproponowanie im jeszcze pełniejszej oferty - dodaje.

-Naszą ofertę kierujemy do klientów, którzy zaufają naszemu motto Simply fair - Po prostu fair! Mamy dobre ceny, a nasze produkty dobrowolne, w zależności od potrzeb klienta, są mniejsze lub większe, a nie lepsze lub gorsze. – mówi Artur Olech, prezes Trasti. - Z kolei współpraca z zespołem Porówneo jest bardzo inspirującym doświadczeniem i jestem przekonany, że będziemy wprowadzać na tę platformę wiele innowacyjnych rozwiązań. Pojawienie się w Porówneo jest ważnym elementem naszej strategii wejścia na rynek - bo jako nowy podmiot po prostu lubimy się PORÓWNYWAĆ, zwłaszcza do najlepszych - podkreśla Prezes Trasti.

Porówneo, to firma łącząca w innowacyjny sposób usługi porównywania ubezpieczeń z usługami agenta ubezpieczeniowego. Jej klienci mogą porównać oferty i kupić polisy m.in. takich towarzystw, jak: Aviva, Benefia, Generali, Link4, MTU24, Proama, PZU, TUZ czy Uniqa. Firma koncentruje się na sprzedaży polis komunikacyjnych, proponuje również ubezpieczenia mieszkaniowe i turystyczne. Wybór oraz zakup ubezpieczenia zajmuje zaledwie kilka minut. Może być on zrealizowany za pośrednictwem serwisu porowneo.pl lub z wykorzystaniem wsparcia agenta, poprzez kontakt telefoniczny. Misją Porówneo, poza działalnością sprzedażową, jest również edukacja konsumentów - o tym jak efektywne i wygodnie korzystać z usług ubezpieczeniowych i finansowych. Firma rozpoczęła działalność, na szerszą skalę, w 2017 roku

Radiozet.pl współpracuje z Porówneo


Radiozet.pl rozpoczęło współpracę e-commerce z Porówneo, porównywarką i agentem ubezpieczeniowym w jednym, który oferuje ubezpieczenia w obszarach Motoryzacja, Dom i Mieszkanie, Podróże i ubezpieczenia szkolne NNW.

W ramach współpracy w serwisie biznes.radiozet.pl została utworzona specjalna sekcja Ubezpieczenia, gdzie użytkownicy znajdą specjalistyczne treści o tematyce związanej z ubezpieczeniami przygotowane przez ekspertów Porówneo, a także udostępnione przez partnera narzędzia – porównywarkę ubezpieczeń oraz kalkulator, za pomocą którego można w prosty sposób wyliczyć sobie koszt dowolnego ubezpieczenia.

Porównywarka ubezpieczeń

Celem współpracy z Porówneo jest zdobycie nowych użytkowników poprzez dostarczenie im eksperckiego contentu na temat ubezpieczeń, a także pozyskanie nowego źródła przychodu. Jest to nasze pierwsze tego typu partnerstwo. W najbliższym czasie uruchomimy kolejne projekty. – mówi Tomasz Sofuł, dyrektor Działu Online Grupy Eurozet.

Cieszymy się, że będziemy dostarczać czytelnikom serwisu biznes.radiozet.pl ciekawych informacji i aktualności z branży ubezpieczeniowej, jednocześnie umożliwiając im porównanie cen i zakup polis. Jest to zgodne z naszą misją, która poza działalnością sprzedażową, obejmuje również edukację konsumentów - o tym jak efektywne i wygodnie korzystać z usług ubezpieczeniowych i finansowych. - komentuje Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo.

Ponad 3,5 miliona kierowców poza systemem wiążącym punkty karne z ceną OC


Ponad 3,5 miliona kierowców nie zapłaci drożej za OC po otrzymaniu punktów karnych – wynika z szacunków porównywarki ubezpieczeń Porówneo. Planowana zmiana przepisów ma wymusić ostrożniejszą jazdę poprzez powiązanie stawek za polisy OC z liczbą punktów karnych, które kierowca ma na koncie. Jednak poza systemem mogą znaleźć się kierowcy, którzy nie kupują tego obowiązkowego ubezpieczenia, gdyż nie mają własnego samochodu i poruszają się po drogach autami innych. Często są to - jeżdżący brawurowo - młodzi kierowcy.

Przygotowywana zmiana przepisów o ruchu drogowym ma umożliwić ubezpieczycielom wgląd w informacje o punktach karnych danego kierowcy i połączenie ich z ceną polisy OC. Dla tych popełniających wykroczenia drogowe - u ubezpieczycieli ma być drożej. Nowela otwiera drogę do zwyżki OC dla kierowcy, który popełnił wykroczenie - ale nie właściciela pojazdu, którym kierował sprawca wykroczenia*.

-Tymczasem wykroczeń drogowych dokonują ludzie, którzy wcale nie muszą posiadać samochodu - mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo. –I część kierowców znajdzie się poza planowanym systemem powiązania punktów karnych z cenami polis komunikacyjnych. To osoby, które mają prawo jazdy, ale nie własny pojazd i po prostu nie kupują OC – wyjaśnia.

W Polsce ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego (OC) mogą kupić i mają taki obowiązek - tylko właściciele pojazdów. Samo posiadanie prawa jazdy nie daje możliwości zakupu polisy OC. Gdy kierowca bez własnego auta – będzie prowadził samochód należący np. do znajomego, rodziców czy auto służbowe i otrzyma punkty karne za popełnione wykroczenie drogowe - ubezpieczyciele nie podwyższą mu ceny z polisę OC, gdyż po prostu nie będzie jej kupował.

Autorzy projektu nowelizacji przepisów powołują się na rozwiązania brytyjskie czy amerykańskie, które włączają do taryfy ubezpieczeń komunikacyjnych informacje o wykroczeniach popełnianych przez kierowcę. Tymczasem w Wielkiej Brytanii jest to spójny system, w którym OC może być kupowane zarówno przez kierowców jak i właścicieli pojazdów, a kierowcy nie posiadający własnego samochodu, lecz kierujący pojazdami innych – również mają obowiązek posiadania odpowiedniej polisy np. DOC (ang. drive other car) lub krótkoterminowej (ang. short-term car insurance). Za brak ubezpieczenia umożliwiającego kierowanie pojazdem innej osoby - nawet jeżeli właściciel auta ma wymaganą polisę OC - grozi 300 funtów kary, do 8 punktów karnych, a nawet zakaz prowadzenia pojazdów. Z kolei w USA dostępne jest ubezpieczenie dla kierowcy nie będącego właścicielem samochodu (ang. non-owner car insurance).

-Wydaje się, że wprowadzenie w Polsce systemu wiążącego punkty karne z ceną OC wymaga dodatkowych przepisów zobowiązujących zakup tej polisy również przez kierowców bez własnego auta, kierujących jednak pojazdami innych -mówi Wojciech Rabiej. -Inaczej ponad 3,5 miliona kierowców pozostanie poza systemem wiążącym punkty karne z ceną ubezpieczenia OC -dodaje.

Kierowcy

Z sondażu przeprowadzonego przez Porówneo** wynika, że kierowcy bez samochodu to przede wszystkim osoby młode, w wieku do 29 lat. W tej grupie wiekowej ponad 30 procent deklaruje brak auta i korzystanie z pojazdów innych (patrz wykres). W większości są to osoby studiujące lub pracujące i mieszkające z rodzicami; mieszkające na wsi lub w miastach do 500 tys. mieszkańców, na terenie wschodniej Polski. Poza studentami i uczniami w grupie kierowców bez własnego auta dość często są również gospodynie domowe (40 procent gospodyń deklaruje prowadzenie pojazdów innych osób) i osoby bezrobotne (30 procent). Ogółem brak samochodu, ale prowadzenie pojazdów innych deklaruje 16 procent respondentów.


*Z uzasadnienia nowelizacji prawa o ruchu drogowym: „Proponuje się wprowadzenie rozwiązań prawnych umożliwiających udostępnienie podmiotom ubezpieczeniowym danych z CEPiK i umożliwienie dostosowania taryfikacji do historii i wykroczeń kierowcy oraz otrzymanych przez niego punktów karnych. Dostosowanie wysokości składek do historii wykroczeń kierowcy pozytywnie wpłynie na wysokość składki kierowców, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami (pozytywne wzmocnienie). Różnicowanie wysokości ubezpieczenia motywuje finansowo kierowców do bezpiecznej jazdy. Bezpieczna jazda jest premiowana brakiem konieczności poniesienia dodatkowego kosztu umowy ubezpieczenia, a w odróżnieniu od mandatów za umowę ubezpieczenia płaci każdy kierowca, a za mandat płaci tylko ten, który dopuścił się wykroczenia.”

**badanie typu Omnibus przeprowadzone zostało - na zlecenie porównywarki ubezpieczeń Porówneo - między 6 a 11 sierpnia 2021 roku - metodą wywiadów bezpośrednich, ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) - na ogólnopolskiej próbie losowej 1000-osobowej, reprezentatywnej dla ludności Polski w wieku 15 i więcej lat;

Koniec spadku cen polis OC?


Polscy kierowcy płacą średnio po 684 złotych za ubezpieczenie OC, o ponad 11 procent mniej niż rok wcześniej – wynika z analizy cen polis kupionych na portalu porównywarki Porówneo, w drugim kwartale 2021 roku. To już czwarty kwartał z rzędu gdy OC tanieje, w relacji do cen sprzed roku.

Najnowszy Indeks Portfela Porówneo, podsumowujący drugi kwartał 2021 roku, pokazuje, że kierowcy w Polsce mogą oczekiwać średniej składki za OC w wysokości 684 złote. Oznacza to mniej o 87 złotych, czyli ponad 11 procent, w relacji do cen sprzed roku.

-Niższe składki za obowiązkowe polisy OC to dobra wiadomość dla kierowców. Nie każdy jednak mógł odczuć ten spadek cen –mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo. -Większe szanse na tańszą polisę mają ci kierowcy, którzy przeglądają oferty kilku towarzystw w poszukiwaniu konkurencyjnych stawek i decydują się na zmianę ubezpieczyciela -wyjaśnia.

Wskaźnik cen OC

Przyczyną spadających cen polis OC był lockdown. Ograniczenia wprowadzone z powodu pandemii spowodowały, że wszyscy jeździliśmy mniej, co prawdopodobnie wpłynęło na niższe ceny. Mniejsza liczba pojazdów na drogach powoduje bowiem spadek ryzyka wypadku, a w efekcie ubezpieczyciele notują mniej zgłaszanych szkód. Potwierdzają to dane Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), zgodnie z którymi liczba szkód na sto pojazdów spadła w 2020 roku do blisko 4 na 100, podczas gdy rok wcześniej było niemal 5 szkód na 100 pojazdów. Ubezpieczyciele zlikwidowali z polis OC w 2020 roku prawie 1,1 mln szkód, o około 100 tysięcy mniej niż w 2019 roku. Mimo spadku rósł jednak poziom średniego odszkodowania z komunikacyjnego OC. To przede wszystkim efekt zmniejszenia liczby drobnych szkód, wzrostu cen napraw oraz kursu euro, jak również wydłużony czas użytkowania pojazdów zastępczych. Wyliczenia PIU pokazują, że koszt jednej szkody wzrósł ostatnich dwóch latach z 7767 zł w 2019 roku do 8178 złotych w 2020 roku, czyli o ponad 5 procent.

*-Finanse ubezpieczycieli komunikacyjnych pokazują, że trudno przewidzieć czy spadek cen oferowanego przez nich OC nie wyhamuje w najbliższych miesiącach *–zaznacza Wojciech Rabiej. *-Firmy oferujące ten rodzaj ubezpieczeń stoją przed istotnym wyzwaniem związanym ze spadkiem rentowności, który tylko w części został ograniczony w czasie lockdown’u *–wyjaśnia.

Cena w zależności od wieku kierowcy *Kto cieszy się z największych spadków cen? *

W drugim kwartale 2021 roku właściciele pojazdów w każdej z grup wiekowych - poszukujący konkurencyjnych stawek ubezpieczeń OC - mogli zaoszczędzić na spadku cen. Największe obniżki, bo o ponad 13 procent, mieli szansę odczuć trzydziestolatkowie. Podczas gdy w połowie 2020 roku średnia cena ich polisy OC wynosiła 765 złotych, to w analogicznym okresie tego roku spadła o ponad 102 złote - do 662 złote.

Najwyższe i najniższe ceny OC

Również inni kierowcy mogli zauważyć, w drugim kwartale 2021 roku, mniejsze wydatki na polisy OC w stosunku do tego ile płacili rok wcześniej. Ceny - niższe o około 12 procent - odnotowali właściciele aut, w wieku 27 – 29 lat oraz pięćdziesięciolatkowie. Z kolei najmniejsze spadki cen OC, bo 2 – 3 procentowe, dotyczyły młodych kierowców, którzy nie przekroczyli 27 lat. Ta grupa wciąż płaci najdrożej za OC, z racji swojego niewielkiego doświadczenia za kierownicą. Najmłodsi (do 23 lat) za roczną polisę płacili przeciętnie 1933 złote (o 45 złotych taniej niż przed rokiem), a w grupie do 27 lat średnia cena wyniosła o nieco ponad 1290 złotych (taniej o 44 złote).

Ceny w województwach W których regionach kierowcy mogli odnotować największe oszczędności?

Spadki cen za komunikacyjne OC nastąpiły we wszystkich województwach. Kierowcy z kujawsko-pomorskiego i lubelskiego mogli odnotować największe oszczędności ze wszystkich, bo ponad 15 procentowe. W drugim kwartale 2021 roku ci pierwsi płacili za obowiązkowe ubezpieczenie średnio 682 złote, o 122 złotych taniej niż przed rokiem. W drugim z województw średnia składka wyniosła 575 złotych, mniej o 103 złote.

Ceny w województwach

Na nieco niższe, ale również kilkunastoprocentowe, oszczędności mogli liczyć mieszkańcy kolejnych jedenastu województw; największe z nich w: podlaskim, warmińsko-mazurskim, małopolskim i lubuskim. W ciągu dwunastu miesięcy spadki średnich cen za polisy OC w tych regionach nastąpiły odpowiednio o: prawie 15, 14, 13 i 13 procent do 559, 651, 619 i 714 złotych.

Z kolei kierowcy z województwa pomorskiego mogli zaoszczędzić na OC średnio nawet ponad 90 złotych (10 procent). Nadal jednak płacą najdrożej ze wszystkich regionów Polski – średnia cena w drugim kwartale wyniosła 785 złotych. Gdzie jest zatem najtaniej? Na podkarpaciu. Właściciele pojazdów z tego województwa płacili w drugim kwartale tego roku za obowiązkowe ubezpieczenie średnio 556 złotych, o prawie 40 złotych taniej (7 procent) niż dwanaście miesięcy wcześniej.

Ceny w zależności od płci Kto płaci drożej?

Płeć właściciela pojazdu nie może mieć wpływu na wysokość składki za polisę. Firmy ubezpieczeniowe obowiązuje do tego europejska dyrektywa w sprawie równego traktowania kobiet i mężczyzn w dostępie do towarów i usług (tzw. Gender Directive). Jednak przy kalkulacji ceny ubezpieczenia, pod uwagę brane są jeszcze inne czynniki. A to powoduje, że kobiety w Polsce płacą za OC nieznacznie drożej niż mężczyźni. To nietypowe, gdyż w innych krajach, to zazwyczaj mężczyźni muszą więcej na nie wydać. Panowie jeżdżą bowiem droższymi autami, z większymi silnikami, które stwarzają większe ryzyko spowodowania wypadku. Czemu zatem w Polsce jest odwrotnie? Eksperci podejrzewają, że to dlatego, że kobiety częściej powodują i zgłaszają drobne szkody, co w efekcie prowadzi do nieznacznie wyższych wypłat z ich ubezpieczeń OC.

Ceny w zależności od płci

Mając powyższe na uwadze w drugim kwartale roku obie płcie mogły się cieszyć podobnymi oszczędnościami na polisach OC. Kobiety płaciły przeciętnie za nie 694 złote, taniej o 87 złotych (11,2 proc.) w stosunku do danych sprzed roku. Z kolei mężczyźni płacili średnio 680 złotych, o 88 złotych (6 proc.) mniej. Luka w cenie za OC między płciami praktycznie nie zmieniła się od roku. Nadal kobiety płacą o około 14 złotych drożej niż mężczyźni.

Największe, bo ponad 17 procentowe, spadki cen w ciągu dwunastu miesięcy mogli zauważyć mężczyźni w wieku 27 – 29 lat, dla których średnia cena OC wyniosła 846 złote. Z kolei wśród kobiet najwięcej, bo ponad 15 procent, mogły zaoszczędzić pięćdziesięciolatki, które płaciły za tę polisę, średnio 613 złotych.

Porówneo wspiera kierowców na drodze bez względu na płeć. Blisko rok temu firma uruchomiła całkowicie nową usługę na rynku porównywarek - Centrum Pomocy Porówneo (CPP). W razie kolizji lub awarii na drodze, dzwoniąc pod numer CPP 22 522 27 91, kierowcy dowiedzą się nie tylko jakiego rodzaju pomoc przysługuje im w ramach posiadanego ubezpieczenia, ale również otrzymają wsparcie w zgłoszeniu szkody.

Indeks Portfela Porówneo to kompleksowa analiza cen komunikacyjnych ubezpieczeń OC w Polsce. Pokazuje jak kształtowały się średnie ceny polis, sprzedanych poprzez porowneo.pl. Pod uwagę branych jest ponad pół miliona cen transakcyjnych.

Średnia cena polisy

Czy kierowcom zdarza się oszukiwać by otrzymać tańszą polisę dla auta?


Blisko 40 procent Polaków uważa, że kierowcom zdarza się oszukiwać przy wypełnianiu ubezpieczeniowych formularzy tak by otrzymać tańszą polisę – wynika z sondażu porównywarki ubezpieczeń Porówneo. Zdecydowanie częściej przekonani są o tym mężczyźni, niż kobiety. Nieścisłości mogą dotyczyć np. deklaracji kto będzie jeździł ubezpieczanym samochodem, liczby przejeżdżanych rocznie kilometrów czy wcześniejszych wypadków.*

-Może wydawać się, że takie niewinne mijanie się z faktami nikomu nie zaszkodzi, jednak podanie ubezpieczycielowi nieprawdziwych danych może okazać się dość kosztowne; w niektórych krajach, taki kierowca ryzykuje nawet unieważnienie polisy – mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Porówneo. -Firmy ubezpieczeniowe mają bowiem coraz więcej możliwości zweryfikowania informacji podawanych przez kierowców przy zakupie polisy – wyjaśnia.

Największe wątpliwości co do uczciwości kierowców wobec ubezpieczycieli mają młodzi Polacy – wynika z sondażu Porówneo. Prawie 60 procent respondentów w wieku do 30 lat uważa, że kupującym polisę dla auta zdarza się podawać nieprawdziwe dane (odpowiedzi: zdecydowanie tak i raczej tak). Częściej uważają tak mężczyźni (45 procent badanych) niż kobiety (32 procent). Sceptyczne są tu również w większości osoby o wyższym statusie materialnym, z wyższym wykształceniem, zajmujący kierownicze stanowiska oraz przedsiębiorcy, zamieszkujący w miastach powyżej 500 tysięcy mieszkańców. Natomiast tylko 6 procent respondentów jest przekonana o uczciwości kierowców wobec ubezpieczycieli (odpowiedzi zdecydowanie nie oszukują), zaś 26 procent uważa, że raczej nie oszukują przy wypełnianiu ubezpieczeniowych formularzy.

infografika

Podanie nieprawdziwych informacji przy podpisywaniu umowy ubezpieczenia powoduje, że ubezpieczyciel nieprawidłowo oceni ryzyko spowodowania wypadku przez danego kierowcę. Ten ostatni zapłaci wprawdzie niższą składkę, ale gdy sprawa wyjdzie na jaw - grozi mu dopłata składki. Towarzystwo może też zmniejszyć odszkodowanie, a nawet odmówić jego wypłaty**. Z obserwacji Porówneo, jak również z zagranicznych badań, wynika że nieścisłości mogą dotyczyć m.in.: historii wcześniejszych wypadków, a tym samym posiadanych zniżek czy też liczby przejeżdżanych rocznie kilometrów lub tego kto będzie jeździł ubezpieczanym samochodem. Tymczasem większość tych danych firmy ubezpieczeniowe mogą sprawdzić w odpowiednich bazach danych. Stosują również w umowach zapisy pozwalające im na ograniczenie swojej odpowiedzialności, w sytuacji gdy stan faktyczny w momencie wypadku był inny od zadeklarowanego.

Jeżeli przy kalkulacji składki kierowca zadeklaruje niższą szkodowość i dłuższą historię ubezpieczenia – łatwo zostanie to wykryte. Towarzystwa weryfikują bowiem te informacje w ogólnopolskiej bazie polis komunikacyjnych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). Znajdują się w niej dane o szkodach z udziałem danego kierowcy, jak również o odszkodowaniach wypłaconych z jego polis komunikacyjnych. Z kolei liczbę faktycznie przejeżdżanych kilometrów można zweryfikować w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Od 2020 roku odczyty drogomierza trafiają do CEPiK na podstawie informacji z przeglądów technicznych, jak również z kontroli drogowych - policja podczas każdej kontroli odnotowuje stan licznika pojazdu. Inna zatajana informacja - że ubezpieczanym samochodem będzie jeździł również młody kierowca - wychodzi na jawy przy wypadku, gdy okazuje się, że auto prowadziła jednak młoda osoba, która nie była zadeklarowana w momencie zakupu polisy.

Polscy kierowcy nie są odosobnieni w opisanych postawach. Również sondaże przeprowadzone w innych krajach wskazują na podobne zjawisko. Prawie 12 milionów Amerykanów (5 procent), wręcz przyznaje, że oszukuje wypełniając formularze przed zakupem ubezpieczenia, tak żeby dostać tańszą polisę – wynika z ostatniego badania porównywarki usług finansowych finder.com. Głównym powodem jest znajdowanie się w grupie wysokiego ryzyka i chęć uniknięcia wyższej składki. Rozkład odpowiedzi jest podobny do tego w Polsce: do nieścisłości częściej przyznają się mężczyźni niż kobiety (6,6 mln versus 5,2 mln), jak również osoby młode. Przy czym jedna trzecia przyznaje się do podawania nieprawdziwych danych w przypadku zakupu polisy komunikacyjnej; w następnej kolejności są ubezpieczenia zdrowotne i na życie.


*łącznie odsetek odpowiedzi ‘zdecydowanie zgadzam się’ i ‘raczej zgadzam się’. Badanie typu Omnibus przeprowadzone zostało - na zlecenie porównywarki ubezpieczeń Porówneo - między 6 a 11 maja 2021 roku - metodą wywiadów bezpośrednich, ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) - na ogólnopolskiej próbie losowej 1000-osobowej, reprezentatywnej dla ludności Polski w wieku 15 i więcej lat;

**sankcje zależą od rodzaju polisy: w OC podstawą jest art. 8a. 1. ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zaś przy AC odpowiednie zapisy w ogólnych warunkach ubezpieczenia;

Holowanie w prezencie od Porówneo


*Każdy kierowca, który do 30 września 2021 roku kupi dowolną polisę - za pośrednictwem porównywarki ubezpieczeń Porówneo - dostanie w prezencie usługę holowania. Dzięki temu otrzyma pomoc w holowaniu gdy np. przydarzy mu się awaria lub wypadek na drodze, jak również przebita opona, a nawet gdy zabraknie mu paliwa. Oferta dotyczy wszystkich pojazdów bez względu na ich wiek. **

Kierowca będzie mógł skorzystać - z otrzymanej w prezencie usługi holowania - jeden raz podczas obowiązywania zakupionej polisy. Usługa jest bezpłatna i obowiązuje na terenie całej Polski, bez limitu kilometrów oraz wieku auta. Gdy przytrafi się awaria lub wypadek na drodze, wówczas współpracująca z Porówneo firma Mondial Assistance, zorganizuje i pokryje koszty holowania pojazdu do wskazanego miejsca. Z otrzymanej od Porówneo usługi, kierowca będziemy mógł skorzystać bez względu na przyczynę unieruchomienia auta - nawet, gdy podczas jazdy zabraknie mu paliwa**.

-Holowanie to jednak dość złożona usługa, którą trudno wycenić gdy chcemy, żeby obejmowała całe spektrum możliwych przypadków – mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo.* -Zdarzyć się może bowiem holowanie zepsutego samochodu z pobocza drogi, które wystarczy wciągnąć na lawetę - po holowanie auta, które wpadło do rzeki i które najpierw trzeba z niej wyciągnąć. Naszą ofertą chcemy pokazać kierowcom, że holowanie to usługa, którą warto posiadać* - dodaje.

Z szacunków Porówneo wynika, że około 40 procent Polaków posiada assistance samochodowe. Przy czym trzech na czterech kierowców ma bezpłatne assistance, a tylko jeden – płatne, o szerszym zakresie. Usługa holowania zawarta jest zazwyczaj w większości pakietów assistance, jej zakres różni się jednak w zależności od ceny wybranego pakietu. Z danych Mondial Assistance wynika, że co dziesiąty klient, któremu przydarzyła się awaria auta lub kolizja na drodze nie miał w zakresie swojego ubezpieczenia – usługi assistance, której potrzebował. Czasami dotyczy to właśnie holowania, które dostępne może być np. tylko po wypadku. Ale już nie zawsze w przypadku awarii auta, co wcześniej zostało wyłączone ze zdarzeń objętych ochroną ubezpieczeniową wybraną przez kierowcę. Nierzadko również obowiązuje limit kilometrów: zazwyczaj 100 lub 200 kilometrów, w zależności od wariantu ubezpieczenia.

W 2020 roku Porówneo uruchomiło, we współpracy z Mondial Assistance, Centrum Pomocy Porówneo (CPP). To całkowicie nowa usługa na polskim rynku porównywarek ubezpieczeniowych. -Najnowsza nasza propozycja czyli prezent w postaci holowania, to kolejne rozszerzenie usług oferowanych przez nas w ramach Centrum Pomocy Porówneo- mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu Porówneo.

Dotychczasowe usługi CPP zapewniają klientom Porówneo wsparcie nie tylko przy wyborze ubezpieczenia, ale również w razie awarii lub kolizji na drodze. W takich sytuacjach dzwoniąc pod numer Centrum Pomocy Porówneo (22 522 27 91), kierowcy dowiedzą się jakiego rodzaju pomoc przysługuje im w ramach posiadanego ubezpieczenia – czy ich assistance obejmuje np. awarie typu przebita opona, wyładowany akumulator lub zatankowanie niewłaściwego paliwa. Otrzymują również wsparcie w wezwaniu pomocy oraz w zgłoszeniu szkody. Teraz będą mogli jeszcze dodatkowo skorzystać z zaoferowanej im w prezencie usługi holowania.


*pełny zakres świadczonych usług w ramach oferowanej w prezencie od 16 kwietnia do 30 września 2021 roku usługi holowania, znaleźć można w Regulaminie akcji, dostępnym na stronie porowneo.pl; **paliwo dostarczane jest bezpłatnie pod wskazaną lokalizację, jednak już za samo paliwo kierowca musi zapłacić sam;

24.05.2021

Jak punkty karne wpływają na cenę OC


Z powodu punktów karnych za wykroczenia drogowe brytyjscy kierowcy płacą łącznie o 159 milionów funtów drożej za swoje ubezpieczenia – wynika z najnowszego raportu firmy Compare the Market. Powtarzające się wykroczenia drogowe oznaczają większe ryzyko spowodowania wypadku i droższą polisę. W Polsce rząd pracuje nad powiązaniem składek za polisy OC z punktami karnymi. Z sondażu przeprowadzonego przez Porówneo wynika, że blisko 55 procent właścicieli aut popiera tę ideę - tak by kierowca, który jeździ bezpiecznie mógł taniej zapłacić za polisę.

W Polsce sporo obaw kierowców budzi jednak sposób w jaki ubezpieczyciele powiążą liczbę punktów karnych z cenami polis. Zaniepokojeni obawiają się podwyższania cen OC już za drobne wykroczenia np. złe parkowanie. Brytyjski system pokazuje jednak, że tak być nie musi.

-W praktyce firmy ubezpieczeniowe biorą pod uwagę nie same punkty, ale rodzaj i liczbę wykroczeń drogowych. Jeżeli są one poważne, jest ich dużo lub powtarzają się – kierowca drożej płaci za ubezpieczenie wyjaśnia Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo. -Z badań Stowarzyszenia Brytyjskich Ubezpieczycieli (ABI) wynika, że kierowcy z punktami karnymi na koncie powodują więcej wypadków drogowych częściej zgłaszają szkody ze swoich polis, niż bardziej ostrożni użytkownicy dróg. W tym systemie dobrzy kierowcy nie „zrzucają się” na tych niefrasobliwych – dodaje.

Najnowsze analizy Compare the Market pokazują, że w Wielkiej Brytanii zgromadzenie trzech punktów karnych ma niewielki wpływ na cenę polisy, jednak już sześć i więcej punktów jest dużo bardziej kosztowne. W pierwszym przypadku cena ubezpieczenia wzrasta ze średniej składki 700 funtów - do 705 funtów. Z kolei w drugim przypadku, tj. między trzy a sześć punktów karnych, średnia składka rośnie o ponad 200 funtów - do 937 funtów. Pokazuje to, że ubezpieczyciele traktują kierowców z dwoma wykroczeniami drogowymi na koncie jako bardziej ryzykownych niż tych z jednym wykroczeniem. Przy kolejnych punktach karnych - cena polisy rośnie, sięgając średniej składki 1009 funtów dla tych którzy zgromadzili 12 punktów karnych. Po przekroczeniu tego pułapu w Wielkiej Brytanii odbierane jest prawo jazdy.

Generalnie brytyjscy ubezpieczyciele dzielą wykroczenia drogowe w zależności od realnego wpływu na ryzyko spowodowania wypadku. I tak przekroczenie prędkości nie jest traktowane tak surowo jak wykroczenie za jazdę po alkoholu. Z kolei wykroczenie, które miało miejsce trzy miesiące temu, będzie miało większy wpływ na ubezpieczeniową składkę, niż to które wydarzyło się dwa i pół roku temu. Firmy ubezpieczeniowe wezmą również pod uwagę mandat i punkty karne za rozmowę przez trzymany w ręku telefon, podczas kierowania autem*.

diagram

W końcu minionego roku Porówneo przeprowadziło sondaż w którym zapytało polskich kierowców o ich opinię na temat powiazania punktów karnych z ceną ubezpieczenia auta**. Wyniki badania pokazują, że blisko 55 procent właścicieli pojazdów w Polsce popiera ideę udostępniania ubezpieczycielom informacji o punktach karnych kierowcy i uwzględniania jej przy wyliczaniu składki za polisę komunikacyjną. Przeciwny temu jest jednak co czwarty z badanych.

-Takie wyniki badań sugerują, że połowa polskich kierowców uważa, że jeździ bezpiecznie i co za tym idzie prawdopodobnie zapłaciliby mniej niż osoby popełniające wykroczenia na drodze. Z drugiej strony może niepokoić, że jeden na czterech kierowców prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że jeździ ryzykownie co może przełożyć się na wyższą składkę dla niego u ubezpieczyciela – mówi Wojciech Rabiej, szef Porówneo.

Zwolennikami udostępniania ubezpieczycielom informacji o liczbie punktów karnych są głównie 30 i 40 letni mężczyźni, wywodzący się z kadry kierowniczej i pracowników umysłowych wyższego szczebla, zamieszkali w dużych miastach. W grupie przeciwników są zaś przede wszystkim osoby w wieku 60+, o wykształceniu podstawowym, zamieszkujące w północno-wschodniej Polsce, sporadycznie korzystające z internetu. Natomiast wśród 20 procent niezdecydowanych są osoby rzadko korzystające z internetu, jak również bezrobotni i osoby bez prawa jazdy.


*Brytyjscy kierowcy są prawnie zobowiązani do informowania ubezpieczycieli o liczbie punktów karnych na swoim koncie. Ukrywając te informacje, kierowca ryzykuje, że jego polisa zostanie uznana za nieważną – co pociąga za sobą ryzyko kolejnych punktów karnych oraz sankcje za jazdę nieubezpieczonym autem. Próba ukrycia historii punktów traktowana jest również jako złożenie fałszywego oświadczenia i może prowadzić do problemów przy zgłoszeniu szkody. W skrajnych przypadkach ubezpieczyciel może nawet odmówić wypłaty.

**badanie typu Omnibus przeprowadzone zostało między 6 a 12 listopada 2020 roku - metodą wywiadów bezpośrednich, ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) - na ogólnopolskiej próbie losowej 1000-osobowej, reprezentatywnej dla ludności Polski w wieku 15 i więcej lat. Pełna treść pytania: Jedną z informacji pozwalających bardziej precyzyjnie wyliczyć składkę za polisę komunikacyjną jest informacja dotycząca punktów karnych zgromadzonych na koncie przez danego kierowcę. Statystyki pokazują, że osoby z wyższą liczbą punktów karnych powodują więcej wypadków. Firmy ubezpieczeniowe w Polsce nie mają dziś dostępu do bazy danych z informacjami o punktach karnych. Czy Pani/a zdaniem ubezpieczyciele powinni mieć dostęp do tych danych, tak by brać je pod uwagę przy wyliczaniu składki za ubezpieczenie dla konkretnego kierowcy?

Napisali o nas m.in.:

Samar

Interia Motoryzacja

Auto Świat

Gazeta.pl/moto.pl

Interia Biznes

WRC Motorsport&Beyond

aleBank

Autobaza.pl

Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik365

Łapiński/Wrońska z kampanią „Samo się robi!” dla Porówneo


17 maja właściciel marki Porowneo.pl wprowadza kampanię „Samo się robi” w ramach platformy komunikacyjnej „Porównywarka i agent w jednym”. Pomysły zostały przygotowane przez duet: Maciej Łapiński (strategia, obsługa) i Zuzanna Wrońska (kreacja).

W nowych spotach telewizyjnych Porowneo.pl podkreśla swoją kolejną - unikatową na polskim rynku - usługę polegającą na wypełnianiu formularza ubezpieczeniowego przez agenta, a wszystko to w czasie rzeczywistym, online i z możliwością video konferencji.

-Cały czas szukamy najnowocześniejszych rozwiązań, które ułatwią życie naszym klientom. Wiemy jak bardzo niektórzy przywiązani są do agentów stacjonarnych, dlatego chcemy im dać praktycznie takie samo doświadczenie i to bez wychodzenia z domu - wyjaśnia Wojciech Rabiej CEO w porowneo.pl. -Po raz kolejny postanowiliśmy wykorzystać technologię by umożliwić wspólne wypełnianie wniosku przez Internet. Do tej pory taką możliwość dawała tylko rozmowa telefoniczna lub wizyta u agenta stacjonarnego – dodaje.

Porwoneo.pl przekonuje, że platforma komunikacyjna „Porównywarka i Agent w jednym” to nie jest tylko hasło reklamowe, ale cała filozofia myślenia, która pokazuje, że marka - oferuje wszystkie korzyści porównywarki ubezpieczeniowej i te od agenta stacjonarnego.

-Dla nas punktem wyjścia jest zawsze pozytywne doświadczenie klienta, skoro w kupowaniu polis przez Internet konsumentom brakuje czynnika ludzkiego, to my go dostarczamy. Nasz agent podczas video konferencji może całkowicie wypełnić formularz klienta, któremu pozostaje tylko dyktowanie swoich danych. Jestem przekonany, że będzie to przełomowe rozwiązanie - mówi Tomasz Iwaszkiewicz, CMO w porowneo.pl. -Zależy nam by oferować to co najlepsze ze świata porównywarek i świata agentów w jednym serwisie porowneo.pl, a humorystyczna komunikacja stworzona przez duet Łapiński/Wrońska świetnie podkreśla naszą przewagę konkurencyjną – zaznacza.

30 i 15 sekundowe spoty będą emitowane przez pół roku w największych stacjach telewizyjnych w Polsce. Wyreżyserował je Piotr Kumik, a za produkcję odpowiedzialny był dom produkcyjny Film Reaktor.

Link do spotów: reklamy

Stopka: Agencja: duet Łapiński i Wrońska Dom produkcyjny: Film Reaktor Reżyser: Piotr Kumik Dom Mediowy: Spark Media Obsługa digital: Adhydra i Centraals Maciej Łapiński pracuje w reklamie od ponad 20 lat, ostatnio na stanowiskach Client Service Director w JWT i jako Business Development Director dla całej Grupy Scholz&Friends. | Zuzanna Wrońska pracuje w reklamie od ponad 19 lat pracowała dla takich agencji jak G7 (T-Mobile, Kinder Bueno, 7 Days) czy Change (Bank Millenium, Proama),a ostatnio na stanowisku Creative Group Head w Scholz&Friends, gdzie tworzyła platformy komunikacyjne dla największych klientów agencji takich jak Plus, smartDom czy Vectra.

Warszawa, 12 maja 2021

Polacy obawiają się wypadków powodowanych przez elektryczne hulajnogi


Aż 70 procent Polaków jest za wprowadzaniem obowiązku rejestracji lub oznaczania e-hulajnóg, tak by możliwa była szybka identyfikacja sprawcy ewentualnego wypadku – wynika z najnowszych badań porównywarki ubezpieczeń Porówneo. Z kolei blisko 40 procent ankietowanych uważa nawet, że powinny być ustanowione obowiązkowe ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) dla osób kierujących elektryczną hulajnogą. To z tej polisy wypłacane byłoby odszkodowanie za spowodowany przez nich wypadek czy szkodę*.

Mimo tych obaw, generalnie jesteśmy przychylni elektrycznym hulajnogom. Siedmiu na dziesięciu badanych Polaków uważa je za dobre uzupełnienie dla komunikacji w zatłoczonych miastach. Oczywiście największymi entuzjastami są osoby młode (w wieku do 29 lat), a najmniej przychylnie patrzą na te pojazdy osoby w wieku 60+. Badani jednak dość krytycznie oceniają użytkowników tych pojazdów. Ponad 60 procent Polaków uważa, że stanowią oni zagrożenie dla pieszych i nie powinni jeździć po chodnikach. Podobny odsetek badanych przyznaje wręcz, że użytkownicy elektrycznych hulajnóg denerwują ich, gdyż jeżdżą bardziej nieuważnie od innych użytkowników dróg i źle parkują na chodnikach.

Kluczowe jest jednak podejście Polaków do kwestii bezpieczeństwa innych użytkowników dróg i chodników oraz określenie odpowiedzialności kierujących elektrycznymi hulajnogami za spowodowane przez nich wypadki i szkody. Lada moment powinny wejść w życie przepisy regulujące status e-hulajnóg - na podpis prezydenta czeka stosowny projekt nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym. Tymczasem nie odnosi się on wprost do sprawy ubezpieczenia dla tych pojazdów i odpowiedzialności za szkody wyrządzone w trakcie jazdy nimi.

-Z naszego sondażu wynika natomiast, że dla Polaków istotna wydaje się sprawa bezpieczeństwa i odpowiedzialności za wypadki spowodowane elektryczne hulajnogi - mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu porównywarki ubezpieczeń Porówneo. – Świadczy o tym to, że aż 70 procent ankietowanych jest, bardziej lub mniej zdecydowanie, za wprowadzaniem obowiązku rejestracji lub oznaczania e-hulajnóg, tak by możliwa była szybka identyfikacja sprawcy ewentualnego wypadku – dodaje.

text

W kwestii ubezpieczenia tych pojazdów - największa grupa badanych, bo blisko 40 procent - opowiada się za wprowadzeniem obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej dla kierujących e-hulajnogą. To z tej polisy OC miałoby być wypłacane odszkodowanie za spowodowane przez nich szkody. Z badań Porówneo wynika, że za obowiązkowym OC są przede wszystkim osoby starsze (w wieku 60+, emeryci), ale też lepiej wykształcone i lepiej sytuowane (o wyższym wykształceniu i o dochodzie w gospodarstwie domowym przekraczającym 4,5 tys. złotych netto). Najmniej entuzjastycznie do obowiązkowego OC użytkowników e-hulajnóg podchodzą osoby młode (do 29 lat). W tej grupie respondentów tylko niewiele ponad 20 procent jest za wprowadzeniem takiego rozwiązania.

Nieznacznie mniejszą popularność zyskuje koncepcja w której, urzędnicy powinni monitorować, na przykład przez dwa lata, liczbę i rodzaj kolizji z udziałem elektrycznych hulajnóg. I dopiero po tym czasie - określić wymagania dotyczące ubezpieczenia (obowiązkowe lub dobrowolne) wypożyczanych, jak i użytkowanych indywidulanie, pojazdów tego typu. Za takim rozwiązaniem opowiada się 35 procent Polaków. Ta koncepcja, przeciwnie niż poprzednia, więcej zwolenników znajduje wśród młodych osób (41 procent badanych jest za taką opcją) niż starszych (32 procent). Sprzymierzeńcami takiej opcji są przede wszystkim osoby z wykształceniem podstawowym (52 procent) i o dochodach w gospodarstwie nie przekraczających 2 tys. złotych netto (46 procent).

text

Natomiast pomysł by ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) dla kierujących elektryczną hulajnogą było dobrowolne i kierujący z własnej kieszeni płacił za spowodowany przez siebie wypadek lub szkodę – znajduje najmniej zwolenników wśród badanych (28 procent wskazań). Za takim rozwiązaniem opowiadają się głównie studenci i uczniowie (51 procent odpowiedzi), czyli osoby najczęściej korzystające z e-hulajnóg.

Wkrótce powinny zacząć obowiązywać przepisy regulujące status hulajnóg elektrycznych. Odpowiednia ustawa czeka na podpis prezydenta. Zgodnie z nią kierujący takim pojazdem musi korzystać przede wszystkim z dróg dla rowerów, z prędkością nie przekraczającą 20 km/h. W przypadku braku drogi dla rowerów - będzie mógł korzystać z jezdni (po której ruch pojazdów jest dozwolony z maksymalną prędkością 30 km/h), jednak i tam nie będzie mógł przekroczyć 20 km/h. Tylko w wyjątkowych sytuacjach będzie można poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych - z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego i nie utrudniać ruchu pieszemu. Podobne przepisy przewidziano dla kierujących urządzeniami transportu osobistego. Nowelizacja przepisów, nie odnosi się jednak wprost do sprawy ubezpieczenia dla tych pojazdów i odpowiedzialności za szkody wyrządzone w trakcie jazdy nimi.

-Pozostawienie sprawy ubezpieczenia w gestii samych użytkowników e-pojazdów oznaczać będzie, że dochodzenie roszczeń o naprawienie szkody przez potencjalnie poszkodowanych może czasami okazać się problematyczne – podsumowuje Wojciech Rabiej. - Warto o tym pamiętać wypożyczając hulajnogę, bo wobec braku polisy OC, kierujący będą musieli naprawić szkodę z własnej kieszeni - dodaje.


*łącznie odsetek odpowiedzi ‘zdecydowanie zgadzam się’ i ‘raczej zgadzam się’. Badanie typu Omnibus przeprowadzone zostało - na zlecenie porównywarki ubezpieczeń Porówneo - między 5 a 10 marca 2021 roku - metodą wywiadów bezpośrednich, ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) - na ogólnopolskiej próbie losowej 1000-osobowej, reprezentatywnej dla ludności Polski w wieku 15 i więcej lat.

12.04.2021

Pułapki z OC przy zmianie właściciela auta


Nie chcesz płacić za szkody spowodowanie przez kierowcę, który kupił od Ciebie auto? Przeczytaj o czym najczęściej zapominają osoby sprzedające lub kupujące pojazd. Sprawa może dotyczyć nawet ponad 1,5 miliona właścicieli używanych aut, motocykli, ciągników, które co roku zmieniają właściciela w Polsce - wynika z szacunków porównywarki ubezpieczeń Porówneo.*

Od początku 2021 roku skrócony został czas na przerejestrowanie auta ze 180 dni, wprowadzonych przejściowo z powodu pandemii, do 30 dni. Jeżeli nabywca pojazdu nie zdąży w tym terminie, starosta może nałożyć na niego grzywnę do 1000 złotych. Sprawa dotyczy zarówno nowego, jak i używanego samochodu, kupionego w Polsce lub sprowadzonego z innego kraju Unii Europejskiej. Ten krótszy okres na przerejestrowanie sprawia kierowcom problemy, gdyż w wielu wydziałach komunikacji czas na dopełnienie formalności przekracza przepisowe 30 dni.

Jednak kłopoty z rejestracją auta, to nie jedyny problem, z którym mogą spotkać się osoby sprzedające lub kupujące auto. Porówneo przypomina o ubezpieczeniowych regulacjach, o których kierowcy dość często zapominają. Dlatego warto pamiętać, że samochód sprzedajemy łącznie z polisą OC i zarówno nowy jaki i stary właściciel auta mają określone obowiązki informacyjne. Ich zaniedbanie może mieć przykre konsekwencje.

- Choć w tym przypadku nie ma bezpośrednich finansowych sankcji, to gdy sprzedajemy samochód warto pamiętać, by zawiadomić o tym ubezpieczyciela, we własnym interesie - przypomina Wojciech Rabiej, szef porównywarki ubezpieczeń Porówneo. - Zgodnie z przepisami mamy na to 14 dni od daty sprzedaży auta. Wystarczy informacja zawierająca dane nabywcy – dodaje. Jeśli była to osoba fizyczna, należy podać jej: imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i PESEL. Jeśli nabywcą była firma, to podajemy nazwę, adres siedziby i REGON. Co ryzykujemy, gdy zapomnimy o tym obowiązku?

Wzrost składki za kolejną polisę OC. Gdy kierowca nie zgłosi ubezpieczycielowi faktu sprzedaży i nie zostanie to zarejestrowane w systemie towarzystwa - wypadki spowodowane przez nowego właściciela, obciążą konto poprzednika. Informacje o wszystkich sprzedanych polisach OC i AC, gromadzone są w ogólnopolskiej bazie polis prowadzonej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Znajdują się tam nie tylko dane o tym czy i gdzie aktualnie ubezpieczony jest dany pojazd, ale również informacje o wypłaconych z jego polisy odszkodowaniach, a zatem o spowodowanych wypadkach. Towarzystwa sprawdzają te dane i uwzględniają je przy kalkulacji składki za kolejną polisę OC. Zgłaszając firmie ubezpieczeniowej informacje o sprzedaży auta – uaktualnimy swoje dane w tej bazie i unikniemy ewentualnych nieporozumień. Inaczej narażamy się na obciążanie naszego konta wypadkami spowodowanymi przez nowego właściciela oraz na niepotrzebny stres przy wyjaśnianiu sprawy - gdy otrzymamy zwyżkę składki za polisę dla kolejnego auta. Zgłoszenie ubezpieczycielowi informacji o sprzedaży samochodu spowoduje, że wypadki spowodowane przez kierujących naszym byłym pojazdem - obciążą historię szkód nowego właściciela.

Zapłacenie składki za polisę OC, również za okres po sprzedaży auta. Jeśli polisa była opłacana w ratach - wezwania o zapłatę kolejnej raty będą wysyłane do dotychczasowego, a nie do nowego właściciela. Często takie monity są ignorowane, bo przecież samochód został już sprzedany. Tymczasem to ostatni dobry moment, żeby poinformować ubezpieczyciela o sprzedaży i zamknąć sprawę bez kłopotów oraz kosztów. Przepisy stanowią bowiem, że sprzedający ponosi tzw. solidarną odpowiedzialność za zapłatę składki do czasu skutecznego poinformowania ubezpieczyciela o sprzedaży pojazdu i przesłania danych nabywcy. Innymi słowy towarzystwo ma wybór od kogo domagać się zapłaty składki - od zbywcy czy od nabywcy. Często łatwiej jest mu żądać zapłaty od poprzedniego właściciela, z którym zawierało umowę. W takiej sytuacji sprzedawca auta, nie ma wyjścia i musi zapłacić składkę. Dopiero później może domagać się jej zwrotu od osoby, która kupiła od niego pojazd.

Ponad 5 000 złotych kary. Również kupujący auto używane może popaść w tarapaty związane z ubezpieczeniem OC. To nawet dość częsty przypadek, bowiem aż 40 procent wykrytych nieubezpieczonych (przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny) dotyczy właśnie osób, które wcześniej kupiły używane auto. W ich przekonaniu, polisa OC poprzedniego właściciela zostaje automatycznie przedłużona na kolejny rok. Tymczasem tak nie jest. Nowy właściciel auta może korzystać z ubezpieczenia zbywcy, tylko do końca okresu, który widnieje na polisie. Po tej dacie nowy właściciel pojazdu musi wykupić nowe OC. Jeżeli tego nie zrobi ryzykuje karę z UFG za brak polisy. Warto wiedzieć, że Fundusz wykrywa nawet kilkudniowe przerwy w ubezpieczeniu OC – bez kontaktu z właścicielem pojazdu - a na podstawie analizy danych w ogólnopolskiej bazie polis komunikacyjnych. W tym roku maksymalna kara za brak tego obowiązkowego ubezpieczenia dla auta osobowego to 5600 złotych.

Zajęcie konta bankowego. W interesie kupującego używany pojazd jest również sprawdzenie czy OC przekazane przez sprzedającego jest na pewno ważne. Zdarzają się bowiem sytuacje, gdy sprzedawca auta wręczył kupującemu nieaktualną polisę OC. Wprawdzie na przekazanym druku widnieje, że jest ona ważna jeszcze, na przykład, przez kolejne trzy miesiące – w rzeczywistości jednak została przez niego wypowiedziana. Dlatego we własnym interesie warto sprawdzić aktualność polisy, przekazanej przez sprzedającego. Najlepiej zrobić to bezpośrednio u ubezpieczyciela który wystawił otrzymane ubezpieczenie. Warto wiedzieć, że UFG jest bezwzględny w dochodzeniu kary. Gdy – przekonani, że mamy ważne OC - będziemy ignorować kolejne monity z tej instytucji, postępowanie może skończyć się – zajęciem naszego konta bankowego przez urząd skarbowy. Przepisy stanowią, że egzekwowaniem zaległej kary za brak OC zajmuje się dalej urząd skarbowy, który może odzyskać pieniądze np. z wynagrodzenia, z nadpłaty podatku dochodowego czy z rachunków bankowych. A wtedy wyjaśnienie tej sytuacji może kosztować trochę czasu i nerwów.


*szacunki na podstawie statystyk firmy Samar

16.02.2020

Kto ma szanse na tańsze OC - Indeks Portfela Porówneo


Polscy kierowcy płacą średnio po 756 złotych za ubezpieczenie OC, o 41 złotych mniej niż rok wcześniej – wynika z analizy cen polis kupionych na portalu porównywarki Porówneo, w końcu 2020 roku. To już drugi kwartał z rzędu gdy OC tanieje w Polsce, w relacji do cen sprzed roku.

- To dobra wiadomość dla kierowców, którzy mogą spodziewać się dalszej obniżki cen polis, jako że w nowy rok weszliśmy z lockdownem i nadal jeździmy mniej – mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo. – Kierowcy lepiej zauważą w swoich portfelach spadki cen, gdy tylko rozejrzą się w ofercie również innych towarzystw w poszukiwaniu konkurencyjnych stawek. Przy czym kierowcy nie powinni obawiać się zmiany ubezpieczyciela. Wszystkie firmy muszą spełniać te same wymogi bezpieczeństwa kontrolowane przez Komisję Nadzoru Finansowego - dodaje.

Wskaźnik cen

Dlaczego tanieją polisy OC? W minionym roku zmieniły się okoliczności korzystania z aut dla ponad 25 milionów kierowców w Polsce. W okresach lockdownu jeździmy mniej. Z danych NaviExpert wynika, że np. w okresie świąt wielkanocnych spadek ruchu przekraczał 50 proc., a podczas majówki średnia długość tras była niższa o 30 proc.*. Z kolei we wrześniu w dużych miastach skróciły się średnie czasy przejazdów w godzinach popołudniowych szczytów, np. w Katowicach aż o 26 proc..

Spadek ruchu na drogach oznacza mniejsze ryzyko wypadku. I faktycznie ubezpieczyciele wypłacili o 5,5 proc. mniej odszkodowań (dane Komisji Nadzoru Finansowego po trzech kwartałach 2020/2019). Spadła też liczba szkód z OC likwidowanych przez ubezpieczycieli, jak i liczba zdarzeń w OC komunikacyjnym, o odpowiednio 5,6 i 8 proc.. Mniejsza jest również sprzedaż samochodów, zarówno nowych jak i używanych, a zatem też liczba klientów poszukujących ubezpieczenia dla nowego, dla nich, pojazdu. - Konkurując o kierowców poszukujących polisy OC, ubezpieczyciele musieli dostosować swoje ceny tak by uatrakcyjnić je dla klientów – podsumowuje szef Porówneo.

Cena w zależności od wieku

Kto cieszy się z największych spadków cen?

Ostatni kwartał 2020 roku przyniósł dobre wieści dla najmłodszych kierowców. Osoby w wieku 18-22 lata mogły cieszyć się największym spadkiem cen OC, bo aż o 16 procent. Podczas gdy jeszcze w końcu 2019 roku - jako dla jedynej grupy wiekowej - średnia cena ich polisy przekraczała dwa tysiące złotych - to w ostatnim kwartale tego roku spadła o blisko 330 złotych do 1747 złotych.

Wiek a cena

Również nieco starsi kierowcy mogli odczuć, w ostatnim kwartale 2020 roku, niższe wydatki na polisy OC w stosunku do tego ile płacili rok wcześniej. Ceny - niższe o kilkanaście procent (od 12 do 14) - odnotowali właściciele aut, którzy nie przekroczyli 30.tki. Najmniejsze spadki cen OC objęły 50 i 60. latków, odpowiednio o 6,5 i 5 procent. Obie grupy przeciętnie płaciły za roczną polisę OC nieznacznie ponad 650 złotych, pierwsi o 45 złotych, drudzy o nieco ponad 30 złotych taniej niż przed rokiem.

Ceny w zależności od regionu

Czy ceny spadają wszędzie tak samo?

Spadki cen nastąpiły niemal we wszystkich województwach. Wyjątkiem są lubuskie, podlaskie i śląskie. Mieszkańcy pierwszego z regionów płacili za OC, w ostatnim kwartale roku, o 70 złotych drożej (9 proc.) niż przed rokiem. Kierowcy z lubuskiego mogą spodziewać się średniej ceny za tę polisę w wysokości około 830 złotych. I jest to, obok dolnośląskiego, najdroższe obowiązkowe ubezpieczenie w Polsce. Natomiast w pozostałych województwach kierowcy mogli zauważyć wyraźne spadki cen, w relacji do danych sprzed dwunastu miesięcy. Największe różnice w wydatkach na OC mogli odczuć mieszkańcy warmińsko-mazurskiego oraz zachodniopomorskiego (patrz grafika). W dalszej kolejności znaleźli się kierowcy z pomorskiego, wielkopolskiego i opolskiego - spadki średnich cen o 99, 61 i 57 złotych, do 810, 711 i 616 złotych, odpowiednio.

Region a cena

Ceny w zależności od płci

Firmy ubezpieczeniowe nie mogą uzależniać wysokości składki od płci właściciela pojazdu. Zobowiązuje je do tego europejska dyrektywa w sprawie równego traktowania kobiet i mężczyzn w dostępie do towarów i usług (tzw. Gender Directive). Jednak przy kalkulacji ceny ubezpieczenia, pod uwagę brane są jeszcze inne czynniki. A to powoduje, że kobiety w Polsce płacą za OC nieznacznie drożej niż mężczyźni. To nietypowe, gdyż w innych krajach, to zazwyczaj mężczyźni muszą więcej na nie wydać. Panowie jeżdżą bowiem droższymi autami, z większymi silnikami, które stwarzają większe ryzyko spowodowania wypadku. Czemu zatem w Polsce jest odwrotnie? Eksperci podejrzewają, że to dlatego, że kobiety częściej powodują i zgłaszają drobne szkody, co w efekcie prowadzi do nieznacznie wyższych wypłat z ich ubezpieczeń OC.

Płeć a cena

W końcu roku średnia cena polisy dla kobiety wynosiła 778 złotych, a dla mężczyzny 749 złotych. Koszt ubezpieczenia dla kobiet był niższy o 57 złotych (7 proc.) w stosunku do danych sprzed roku, dla mężczyzn o 47 złotych (6 proc.). Zmniejsza się zatem luka w cenie za OC między płciami. Kobiety płacą obecnie o 29 złotych drożej niż mężczyźni, to o 10 złotych mniej niż przed rokiem, kiedy różnica wynosiła 39 złotych.

Porówneo obserwując opisane różnice stara się wspierać kobiety na drodze. Od października 2020 roku firma uruchomiła całkowicie nową usługę na rynku porównywarek - Centrum Pomocy Porówneo (CPP). W razie kolizji lub awarii na drodze panie, dzwoniąc pod numer CPP 22 522 27 91, dowiedzą się nie tylko jakiego rodzaju pomoc przysługuje im w ramach posiadanego ubezpieczenia, ale również otrzymają wsparcie w zgłoszeniu szkody.

Indeks Portfela Porówneo to kompleksowa analiza cen komunikacyjnych ubezpieczeń OC w Polsce. Publikowany co kwartał, pokazuje jak kształtowały się średnie ceny polis, sprzedanych poprzez porowneo.pl. Pod uwagę branych jest ponad pół miliona cen transakcyjnych.

Porówneo to firma łącząca w innowacyjny sposób usługi porównywania ubezpieczeń z usługami agenta ubezpieczeniowego. Jej klienci mogą porównać oferty i kupić polisy m.in. takich towarzystw, jak: Aviva, AXA, Beesafe, Benefia, Generali, Link4, MTU24, Proama czy PZU. Firma koncentruje się na sprzedaży polis komunikacyjnych, proponuje również ubezpieczenia mieszkaniowe i turystyczne. Wybór oraz zakup ubezpieczenia zajmuje zaledwie kilka minut. Może być on zrealizowany za pośrednictwem serwisu porowneo.pl lub z wykorzystaniem wsparcia agenta, poprzez kontakt telefoniczny. Misją Porówneo, poza działalnością sprzedażową, jest również edukacja konsumentów - o tym jak efektywne i wygodnie korzystać z usług ubezpieczeniowych i finansowych. Firma rozpoczęła działalność, na szerszą skalę, w 2017 roku.


*dotyczy tras generowanych przez użytkowników systemu NaviExpert;

Średnia cena polisy OC

13.01.2021

Punkty karne dla ubezpieczycieli


Blisko 55 procent właścicieli aut w Polsce popiera ideę udostępniania ubezpieczycielom informacji o punktach karnych kierowcy i uwzględniania jej przy wyliczaniu składki za polisę komunikacyjną – wynika z najnowszych badań Porówneo. Przeciwny temu jest jednak co czwarty z badanych. Tymczasem również ponad połowa właścicieli aut w Polsce deklaruje zgodę na to, by ubezpieczyciele mieli dostęp do większej liczby danych, tak by kierowca, który jeździ bezpiecznie mógł taniej zapłacić za polisę.*

- Takie wyniki badań sugerują, że połowa polskich kierowców uważa, że jeździ bezpiecznie. Niepokoi natomiast to, że aż jeden na czterech kierowców prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że jeździ ryzykownie co może przełożyć się na wyższą składkę u ubezpieczyciela – mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu porównywarki ubezpieczeń Porówneo.

punkty1

Zwolennikami udostępniania ubezpieczycielom informacji o liczbie punktów karnych są głównie 30 i 40 letni mężczyźni, wywodzący się z kadry kierowniczej i pracowników umysłowych wyższego szczebla, zamieszkali w dużych miastach. W grupie przeciwników są zaś przede wszystkim osoby w wieku 60+, o wykształceniu podstawowym, zamieszkujące w północno-wschodniej części Polski, sporadycznie korzystające z internetu. Natomiast wśród 20 procent niezdecydowanych są osoby rzadko korzystające z internetu, jak również bezrobotni i osoby bez prawa jazdy.

W wielu krajach m.in. w Wielkiej Brytanii, Irlandii czy USA cena ubezpieczenia, którą płaci kierowca, zależy nie tylko od rodzaju auta i częstości szkód. Również liczba punktów karnych na koncie wypływa na wysokość składki. W praktyce firmy ubezpieczeniowe biorą pod uwagę nie same punkty, ale rodzaj i ilość wykroczeń drogowych **. Jeżeli są one poważne lub jest ich dużo – kierowca drożej płaci za ubezpieczenie. Z badań Stowarzyszenia Brytyjskich Ubezpieczycieli (Association of British Insurers, ABI) wynika bowiem, że kierowcy z punktami karnymi na koncie powodują więcej wypadków drogowych i częściej zgłaszają szkody ze swoich polis, niż bardziej ostrożni użytkownicy dróg.

Brytyjscy kierowcy są prawnie zobowiązani do informowania ubezpieczycieli o liczbie punktów karnych na swoim koncie. Ukrywając te informacje, kierowca ryzykuje, że jego polisa zostanie uznana za nieważną – co pociąga za sobą ryzyko kolejnych punktów karnych oraz sankcje za jazdę nieubezpieczonym autem. Próba ukrycia historii punktów traktowana jest również jako złożenie fałszywego oświadczenia i może prowadzić do problemów przy zgłoszeniu szkody. W skrajnych przypadkach ubezpieczyciel może nawet odmówić wypłaty.

W Polsce firmy ubezpieczeniowe od kilku lat podejmują próby wprowadzenia obowiązku informowania ich przez kierowców o liczbie posiadanych punktów karnych. Na razie jednak bez rezultatu.

Generalnie wśród polskich kierowców i właścicieli aut badanych przez Porówneo - ponad połowa deklaruje zgodę na to, by ubezpieczyciele mieli dostęp do większej liczby danych, tak by kierowca, który jeździ bezpiecznie, mógł taniej zapłacić za polisę.

- Pokazuje to rosnącą świadomość polskich kierowców w zakresie wpływu ich zachowań na drodze na cenę, którą płacą za polisę komunikacyjną - podsumowuje Wojciech Rabiej, szef Porówneo. - Większość Polaków zdaje sobie też sprawę - że udostępnienie ubezpieczycielom informacji o ich stylu jazdy - również wpływa na oszacowanie ryzyka udziału w wypadku drogowym, a tym samym cenę ich polisy komunikacyjnej - dodaje.

Najbardziej świadomi tych zależności są młodzi ludzie (do 40 lat), osoby z rodzin z nastoletnimi dziećmi oraz mieszkańcy dużych miast (powyżej 500 tys.), ale również i wsi. Częściej też zgodę na podanie ubezpieczycielom większej liczby informacji (w tym również liczby punktów karnych) w zamian za tańszą polisę deklarują osoby posiadające własne auto. Z kolei przeciwnicy wywodzą się głównie spośród osób sporadycznie korzystających z internetu. W tej grupie odsetek oponentów wzrasta do 34 procent, podczas gdy w grupie codziennie korzystających z sieci stanowi 17 procent. Przeciwnicy deklarują nawet, że wolą drożej zapłacić za polisę, niż ujawniać ubezpieczycielom więcej informacji.

punkty2


*badanie typu Omnibus przeprowadzone zostało między 6 a 12 listopada 2020 roku - metodą wywiadów bezpośrednich, ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) - na ogólnopolskiej próbie losowej 1000-osobowej, reprezentatywnej dla ludności Polski w wieku 15 i więcej lat. Pełna treść pierwszego pytania: Wysokość składki za polisę komunikacyjną może się zmienić, jeżeli firmy ubezpieczeniowe wezmą pod uwagę więcej czynników wpływających na ryzyko udziału w kolizji lub wypadku. Wtedy kierowcy jeżdżący bezpieczniej zapłacą taniej, a tzw. piraci drogowi – drożej. Czy jest Pan/i za tym, żeby kierowcy podawali ubezpieczycielom więcej informacji, pozwalających na precyzyjne wyliczenie wysokość składki i dopasowanie jej do konkretnego kierowcy oraz do ryzyka które stwarza on na drodze? Pełna treść drugiego pytania: Jedną z informacji pozwalających bardziej precyzyjnie wyliczyć składkę za polisę komunikacyjną jest informacja dotycząca punktów karnych zgromadzonych na koncie przez danego kierowcę. Statystyki pokazują, że osoby z wyższą liczbą punktów karnych powodują więcej wypadków. Firmy ubezpieczeniowe w Polsce nie mają dziś dostępu do bazy danych z informacjami o punktach karnych. Czy Pani/a zdaniem ubezpieczyciele powinni mieć dostęp do tych danych, tak by brać je pod uwagę przy wyliczaniu składki za ubezpieczenie dla konkretnego kierowcy?

**Brytyjscy ubezpieczyciele dzielą wykroczenia drogowe w zależności od stopnia ich drastyczności. I tak przekroczenie prędkości nie jest traktowane tak surowo jak wykroczenie za jazdę po alkoholu. Z kolei wykroczenie, które miało miejsce trzy miesiące temu, będzie miało większy wpływ na ubezpieczeniową składkę, niż to które wydarzyło się dwa i pół roku temu. Firmy ubezpieczeniowe wezmą również pod uwagę mandat i punkty karne za rozmowę przez, trzymany w ręku, telefon, podczas kierowania autem.

16.12.2020

**Napisali o nas m.in.: **

Dziennik Gazeta Prawna

Dziennik Ubezpieczeniowy

Polska Times

aleBank

Cashless

Gazeta Wrocławska

Assistance w prezencie od Porówneo


Każdy kierowca, który do 7 grudnia kupi dowolną polisę - za pośrednictwem porównywarki ubezpieczeń Porówneo - dostanie w prezencie usługę assistance. Dzięki temu - gdy przytrafi mu się awaria na drodze lub przebita opona, a nawet gdy zabraknie mu paliwa - otrzyma niezbędną pomoc w usprawnieniu auta. Oferta dotyczy wszystkich pojazdów bez względu na ich wiek.

Kierowca będzie mógł skorzystać - z interesującego zakresu assistance, otrzymanego od Porówneo - jeden raz podczas obowiązywania zakupionej polisy. I tak, gdy przytrafi mu się awaria lub kolizja na drodze, wówczas współpracująca z porównywarką firma Mondial Assistance, zorganizuje i pokryje koszty usprawnienia pojazdu na miejscu zdarzenia*. Assistance zadziała również, gdy zatankujemy niewłaściwe paliwo lub zgubimy kluczyki czy zatrzaśniemy je wewnątrz auta. Nawet w przypadku przebicia opony – ubezpieczyciel zorganizuje i pokryje koszty wymiany koła na koło zapasowe będące na wyposażeniu pojazdu. Natomiast w sytuacji gdy usprawnienie pojazdu na miejscu zdarzenia nie będzie możliwe - ubezpieczyciel zorganizuje i pokryje koszty holowania pod wskazane miejsce.

W połowie października Porówneo uruchomiło, we współpracy z Mondial Assistance, Centrum Pomocy Porówneo (CPP). To całkowicie nowa usługa na polskim rynku porównywarek ubezpieczeniowych. - Najnowsza propozycja czyli prezent w postaci assistance, to kolejne rozszerzenie usług oferowanych przez nas w ramach Centrum Pomocy Porówneo - mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu Porówneo.

Dotychczasowe usługi CPP zapewniają klientom Porówneo wsparcie nie tylko przy wyborze ubezpieczenia, ale również w razie awarii lub kolizji na drodze. W takich sytuacjach dzwoniąc pod numer Centrum Pomocy Porówneo (22 522 27 91), kierowcy dowiedzą się jakiego rodzaju pomoc przysługuje im w ramach posiadanego ubezpieczenia – czy ich assistance obejmuje np. awarie typu przebita opona, wyładowany akumulator lub zatankowanie niewłaściwego paliwa. Otrzymują również wsparcie w wezwaniu pomocy oraz w zgłoszeniu szkody. Teraz będą mogli jeszcze dodatkowo skorzystać z zaoferowanej im w prezencie usługi assistance.

Assistance jest czasami dodawane bezpłatnie do ubezpieczeń np. do polisy OC. Jednak często jest to pakiet ze zbyt wąskim zakresem pomocy. Jak wynika z danych Mondial Assistance, co dziesiąty klient, któremu przytrafiła się awaria auta lub kolizja na drodze nie miał, w zakresie swojego assistance, usługi której potrzebował. Dotyczy to głównie awarii nie ujętych w polisie OC auta, w przypadku których taka pomoc dostępna jest tylko po wypadku, ale już nie po awarii.

Porówneo, to firma łącząca w innowacyjny sposób usługi porównywania ubezpieczeń z usługami agenta ubezpieczeniowego. Jej klienci mogą porównać oferty i kupić polisy m.in. takich towarzystw, jak: Aviva, AXA, Benefia, Generali, Link4, MTU24, Proama czy PZU. Firma koncentruje się na sprzedaży polis komunikacyjnych, proponuje również ubezpieczenia mieszkaniowe i turystyczne. Wybór oraz zakup ubezpieczenia zajmuje zaledwie kilka minut. Może być on zrealizowany za pośrednictwem serwisu porowneo.pl lub z wykorzystaniem wsparcia agenta, poprzez kontakt telefoniczny. Misją Porówneo, poza działalnością sprzedażową, jest również edukacja konsumentów - o tym jak efektywne i wygodnie korzystać z usług ubezpieczeniowych i finansowych. Firma rozpoczęła działalność, na szerszą skalę, w 2017 roku.


*z wyłączeniem kosztów materiałów i części zamiennych użytych do usprawnienia. Szczegóły w Regulaminie akcji dostępnym na stronie porowneo.pl;

27 listopada 2020 rok

Nowa marka w portfelu Porówneo


Od piątku polisy Beesafe dostępne są w portfelu Porówneo. To już dwunasta firma w ofercie tej innowacyjnej porównywarki ubezpieczeń.

-Cieszę się, że jako pierwsi mamy Beesafe na pokładzie - mówi Wojciech Rabiej, prezes Porówneo. - To nowy gracz, z ciekawym pomysłem na prowadzenie biznesu i warto go mieć w portfelu. Szczególnie, że Beesafe właśnie zaczyna zdobywać rynek i z pewnością będzie miał ciekawą ofertę i konkurencyjne ceny - dodaje.

Beesafe to nowa marka ubezpieczeniowa wprowadzona przez Vienna Insurance Group z całkowicie cyfrową dystrybucją i likwidacją szkód. Oprócz tradycyjnych ubezpieczeń (OC, AC, NNW, assistance), w jej ofercie znajdują się także nowe rozwiązania, m.in. wygodny kierowca, w ramach którego - naprawy, usługi serwisowe lub przeglądy techniczne - oferowane są w formule door-to-door. Innym autorskim produktem Beesafe jest ubezpieczenie miejskie, skierowane do osób, które podróżują zarówno autem, jak i rowerem czy hulajnogą.

-Naszą ofertę kierujemy do ludzi młodych duchem - otwartych na nowości. Z kolei Porówneo jest marką, która ma w sobie młodego ducha i w podobny sposób adresuje swoją ofertę. Dlatego w naturalny sposób zdecydowaliśmy się podjąć współpracę – mówi Rafał Mosionek, prezes Beesafe.

16.11.2020

Porówneo i Mondial Assistance jednoczą siły


Gdy przydarzy się awaria lub kolizja na drodze - klienci porównywarki ubezpieczeń Porówneo otrzymają dodatkowe wsparcie. Od 16 października firma uruchamia - we współpracy z Mondial Assistance - Centrum Pomocy Porówneo. To całkowicie nowa usługa na polskim rynku porównywarek.

-Z naszych obserwacji wynika, że część kierowców obawia się zakupu polis przez internet. Niepokoi ich, że gdy przytrafi im się kolizja czy awaria, że nie będą mieli do kogo zadzwonić po wsparcie - mówi Wojciech Rabiej, prezes Porówneo. – Dlatego zaczynamy - we współpracy z Mondial Assistance - oferować naszym klientom nie tylko pomoc w wybraniu ubezpieczenia, ale również wsparcie w razie awarii lub kolizji na drodze - dodaje. W takich sytuacjach klienci porowneo.pl*, dzwoniąc pod numer 22 522 27 91 Centrum Pomocy Porówneo, dowiedzą się jakiego rodzaju pomoc przysługuje im w ramach posiadanego ubezpieczenia – czy ich assistance obejmuje np. awarie typu przebita opona, wyładowany akumulator lub zatankowanie niewłaściwego paliwa. Otrzymają również wsparcie w wezwaniu assistance oraz w zgłoszeniu szkody.

O zapotrzebowaniu na taką asystę świadczą badania Porówneo. Wynika z nich, że kierowcy posiadający pakiet asssistance dość często nie zdają sobie sprawy, kiedy mogą z niego skorzystać. Ponad 1/3 ankietowanych nie wie czy bezpłatna pomoc w ich assistance przysługuje im tylko po kolizji na drodze, czy również po awarii auta. Z kolei blisko 45 procent kierowców nie zdaje sobie sprawy kiedy, w ramach tego ubezpieczenia, mogą otrzymać samochód zastępczy (po kolizji, czy również po awarii).

-Cieszymy się, że Porówneo doceniło nasze doświadczenie w niesieniu pomocy w stresujących sytuacjach. W ramach współpracy będziemy mogli wspierać kierowców m.in. w ustalaniu zakresu ich ubezpieczenia i możliwej do uzyskania pomocy – mówi Tomasz Frączek, prezes zarządu Mondial Assistance. Statystki Mondial Assistance wskazują również, że przeciętnie co dziesiąty kierowca, któremu przytrafiła się awaria auta lub kolizja na drodze, nie miał w zakresie swojego ubezpieczenia - usługi assistance, której w danej sytuacji potrzebował. - Dotyczy to głównie awarii nie ujętych w polisie OC pojazdu, w przypadku których pomoc assistance dostępna jest tylko po wypadku – wyjaśnia Tomasz Frączek. W takiej sytuacji Centrum Pomocy Porówneo zaproponuje kierowcy wsparcie, za dodatkową opłatą, z którego będzie mógł skorzystać według własnego uznania.

Grafika

Również 16 października Porówneo rozpoczyna kampanię reklamową i wprowadza nową platformę komunikacyjną „Porównywarka i agent w jednym”. Celem nowego podejścia jest zaadresowanie większości obaw jakie mają konsumenci przed skorzystaniem z polis internetowych. W trzech humorystycznych spotach firma pokazuje, że za porównywarką stoją profesjonalni agenci porowneo.pl, którzy pomogą nam we wszystkim, tak jak robią to stacjonarni agenci. Przez najbliższe cztery tygodnie 30 i 15 sekundowe spoty będą emitowane w trzech największych stacjach telewizyjnych w Polsce. Za cały projekt odpowiada duet: Maciej Łapiński (strategia, obsługa) i Zuzanna Wrońska (kreacja). Reżyserem spotów jest Piotr Kumik, a za produkcję odpowiedzialny był dom produkcyjny Film Reaktor.


*osoby niebędące klientami Porówneo mogą otrzymać ofertę zorganizowania odpłatnej usługi przez Mondial Assistance lub mogą otrzymać pomoc w skontaktowaniu się z ubezpieczycielem

14.10.2020

Napisali o nas m.in.:

Dziennik Ubezpieczeniowy

Gazeta Ubezpieczeniowa

Cashless

Be Insured

Łapiński/Wrońska z nową platformą dla Porówneo


16 października właściciel marki Porowneo.pl wprowadza oryginalną platformę komunikacyjną: „Porównywarka i agent w jednym”. Celem nowego podejścia marki jest zaadresowanie większości obaw jakie mają konsumenci przed skorzystaniem z polis Internetowych. Za cały projekt odpowiada duet: Maciej Łapiński (strategia, obsługa) i Zuzanna Wrońska (kreacja).

Marka w trzech humorystycznych spotach pokazuje, że za porównywarką stoją profesjonalni agenci porowneo.pl, którzy pomogą nam we wszystkim, tak jak robią to stacjonarni agenci.

-Bardzo spodobał nam się pomysł strategiczny, który przeniósł siłę ciężkości z komunikowania tylko niskiej ceny, jak robią to wszyscy nasi konkurenci, na obsługę klienta, która dzięki naszym nowym usługom nie ustępuje tzw. stacjonarnym agentom - mówi Tomasz Iwaszkiewicz, CMO w porowneo.pl

Inne było także podejście porowneo.pl do obsługi całego projektu.

-Tym razem zdecydowaliśmy się, aby nie powierzać projektu klasycznej agencji reklamowej - wyjaśnia Wojciech Rabiej CEO w porowneo.pl - Skorzystaliśmy z zewnętrznego konsultanta Macieja Łapińskiego, z którym na specjalnych warsztatach wypracowaliśmy nową strategię komunikacji dla marki. Maciej nadzorował również cały projekt ATL i digital od początku do końca. Ten model bardzo dobrze nam się sprawdził– dodaje.

Za część kreatywną odpowiedzialna była Zuzanna Wrońska, która jest autorką nowej platformy kreatywnej i serii spotów telewizyjnych.

-Kampania została tak wymyślona, aby powiedzieć coś nowego w kategorii, skorzystać z insightów konsumenckich, nie tracąc poczucia humoru, a jednocześnie wykorzystać elementy komunikacji, które marka wypracowała wcześniej – mówi Zuzanna Wrońska.

Duet Łapiński i Wrońska to para, która od lat tworzyła kampanie w największych agencjach w Polsce, a na potrzeby tego projektu postanowili połączyć siły.

-Bardzo podoba nam się ten typ współpracy z klientami. Jesteśmy w stanie, w szybkim czasie, za relatywnie nieduże pieniądze, dostarczyć klientowi kreację i obsługę na poziomie sieciowych agencji, korzystając z naszego doświadczenia i kontaktów, blisko współpracując z klientem w formie warsztatowej – podsumowuje Maciej Łapiński.

30 i 15 sekundowe spoty będą emitowane przez najbliższe cztery tygodnie w trzech największych stacjach telewizyjnych w Polsce. Wyreżyserował je Piotr Kumik, a za produkcję odpowiedzialny był dom produkcyjny Film Reaktor.

**Linki do spotów: **

Formularz

Przypominanie

Szkoda

Stopka:

Agencja: duet Łapiński i Wrońska

Dom produkcyjny: Film Reaktor

Reżyser: Piotr Kumik

Dom Mediowy: Spark Media

Obsługa digital: Adhydra i Centraals

Maciej Łapiński pracuje w reklamie od ponad 20 lat, ostatnio na stanowiskach Client Service Director w JWT i jako Business Development Director dla całej Grupy Scholz&Friends.

Zuzanna Wrońska pracuje w reklamie od ponad 19 lat pracowała dla takich agencji jak G7 (T-Mobile, Kinder Bueno, 7 Days) czy Change (Bank Millenium, Proama),a ostatnio na stanowisku Creative Group Head w Scholz&Friends, gdzie tworzyła platformy komunikacyjne dla największych klientów agencji takich jak Plus, smartDom czy Vectra.

14.10.2020

**Napisali o nas m.in.: **

Wirtualne Media

Nowy Marketing

Public Relations

Marketing przy kawie

Portal Medialny

Czasowe wycofanie pojazdu z ruchu dostępne dla każdego


**Wszyscy właściciele pojazdów powinni móc czasowo wycofać swoje auto z ruchu i tym samym zaoszczędzić na ubezpieczeniu - uważa 60 procent Polaków. Jednak czy takie przepisy nie spowodują wzrostu liczby kierowców jeżdżących samochodami czasowo wycofanymi z ruchu? Tu zdania Polaków są już podzielone - wynika z najnowszych badań Porowneo.pl. ** *

Długo wyczekiwane przez kierowców nowe przepisy dają możliwość czasowego wycofania z ruchu aut osobowych na okres od 3 do 12 miesięcy. Rozwiązanie to jednak będzie możliwe tylko na czas naprawy istotnie uszkodzonych pojazdów, a nie tych chwilowo nieużywanych. Przed ponownym wyjechaniem na drogę wymagane będą dodatkowe badania techniczne. Zmiana ta pozwoli właścicielom naprawianych samochodów ograniczyć koszty ubezpieczenia. Przepisy zaczną obowiązywać po ogłoszeniu odpowiedniego komunikatu ministra odpowiedzialnego za sprawy cyfryzacji**.

Tymczasem oczekiwania dotyczące czasowego wycofania pojazdów z ruchu były znacznie większe. Z badań przeprowadzonych w minionym miesiącu przez Porownoeo.pl wynika, że 60 procent respondentów miało nadzieję na wprowadzenie takiej możliwości dla wszystkich pojazdów, według potrzeb ich właścicieli.

text

Szczególnie liczyli na to właściciele pojazdów używanych sezonowo tj. kabrioletów, motocykli czy kamperów. Również w badaniu Porówneo na taką możliwość częściej wskazywali mężczyźni, z wyższym wykształceniem, należący do najwyższej klasy społeczno-ekonomicznej (dochód w rodzinie przekraczający 4,5 tys. złotych netto, posiadający własne firmy lub zajmujący kierownicze stanowiska). Taki rozkład odpowiedzi nie dziwi, gdyż właśnie w tej grupie można spodziewać się wielu właścicieli pojazdów sezonowych. Tymczasem przyjęte właśnie przepisy dotyczą tylko aut osobowych i to wyłącznie na czas ich naprawy. Za takim rozwiązaniem w badaniu Porowneo.pl opowiadało się 20 procent respondentów.

-Istotne jest by w okresie czasowego wycofania pojazdu z ruchu nie był on faktycznie użytkowany - mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu porównywarki ubezpieczeń Porowneo.pl. - Tymczasem jak wynika z naszych badań spora część Polaków uważa jednak, że kierowcy będą jeździć takimi pojazdami mimo deklaracji o ich nieużytkowaniu – zaznacza. Choć zdania o tym, czy przepisy będą łamane w tym zakresie, są dość podzielone.

text

Największymi pesymistami są tu osoby, które nie posiadają własnego pojazdu, ale korzystają jako kierowcy z pojazdów innych. W tej grupie respondentów 52 procent uważa, że wzrośnie liczba aut nielegalnie poruszających się po drogach mimo wycofania ich z ruchu. Z kolei w grupie właścicieli aut, motocykli czy motorowerów ten pogląd podziela już znacznie mniej osób, bo 43 procent. Natomiast optymiści, którzy uważają, że nie wzrośnie liczba łamiących przepisy kierowców - stanowią 35 procent badanych respondentów. Są to najczęściej osoby dojrzałe w wieku 40-49 lat, mieszkające w dużych miastach (pow. 500 tys. mieszkańców). Z kolei pesymistami są najczęściej osoby z wyższym wykształceniem, jak również bezrobotni.

Warto pamiętać, że właściciele aut czasowo wycofanych z ruchu mają obowiązek, również w tym okresie, posiadać ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Pojazd taki - o ile faktycznie nie porusza się po drogach - stwarza mniejsze ryzyko spowodowania wypadku. Stąd też cena polisy OC w tym okresie spada o nie mniej niż 95 procent. Wcześniej jednak, składając wniosek o czasowe wycofanie z ruchu na czas naprawy - w związku z uszkodzeniem zasadniczych elementów nośnych lub szkody istotnej - właściciel auta będzie musiał złożyć oświadczenie o tym, że jest świadomy odpowiedzialności karnej za podanie fałszywych informacji.


*badanie typu Omnibus przeprowadzone zostało między 7 a 12 sierpnia 2020 roku - metodą wywiadów bezpośrednich, ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) - na ogólnopolskiej próbie losowej 1000-osobowej, reprezentatywnej dla ludności Polski w wieku 15 i więcej lat. Pełna treść pierwszego pytania: Przygotowywane są przepisy ułatwiające życie właścicielom samochodów. Dzięki tym przepisom będą mogli oni czasowo wycofać auto z ruchu, pod warunkiem, że nie będą z niego korzystać. Dzięki temu również taniej zapłacą za ubezpieczenie OC swojego pojazdu, w tym okresie. Czy uważa Pan/i, że taka możliwość powinna być dostępna (…)?. Pełna treść drugiego pytania: Załóżmy sytuację, że w Polsce wprowadzono już taką możliwość, że można na jakiś czas wycofać pojazd z ruchu i nim nie jeździć, a tym samym taniej płacić za jego ubezpieczenie OC, w tym czasie. Czy w Pana/i osobistym odczuciu po wprowadzeniu takich przepisów kierowcy, będą łamali prawo i jednak nielegalnie jeździli pojazdami wycofanymi z ruchu (…)?;

**ustawa z 14 sierpnia 2020 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (poz. 1517), została opublikowana w Dzienniku Ustaw 3 września 2020 roku;

06.10.2020

Napisali o nas m.in.:

TVN - wywiad

Dziennik Ubezpieczeniowy

Strefa Biznesu

Nowiny24

Głos Koszaliński

Etransport

Tańsze polisy dla auta w okresie pandemii


Nawet o jedną trzecią taniej za ubezpieczenie auta płacą kierowcy, którzy jeżdżą mniej w okresie pandemii. Firmy uzależniające cenę polisy od liczby przejeżdżanych kilometrów biją rekordy popularności. Rozwiązanie to powszechne w Wielkiej Brytanii, nie jest jednak popularne w naszym kraju. Czy Polacy nie chcą taniej płacić za swoje polisy komunikacyjne?

Z danych ITS Telematics Solutions wynika, że liczba przejeżdżanych w Wielkiej Brytanii kilometrów spadła w okresie pandemii do ok. 80 procent wartości sprzed jej wybuchu. Z kolei ruch w okresie godzin szczytu zmniejszył się o jedną trzecią. Brytyjska firma ByMiles sprzedająca polisy, w których wysokość składki uzależniona jest przede wszystkim od liczby przejeżdżanych kilometrów - od początku roku zanotowała 75 procentowy wzrost sprzedaży polis. Kierowcy chętnie kupują jej ubezpieczenia, szczególnie w okresie lockdownu, gdy jeżdżą mniej.

-W Polsce brak weryfikowalnych danych o tym ile naprawdę przejeżdża dany pojazd, tak jak ma to miejsce w Wielkiej Brytanii. Przede wszystkim dlatego, że urządzenia służące do takiej weryfikacji są zbyt kosztowne - mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu Porowneo.pl, porównywarki ubezpieczeń. – W naszym kraju kierowca wypełniając wniosek o ubezpieczenie dla swojego auta jedynie deklaruje liczbę rocznie przejeżdżanych kilometrów * - wyjaśnia.

Natomiast w Wielkiej Brytanii możliwe jest stałe monitorowanie tych wartości. Dzięki zainstalowanym w pojeździe specjalnym urządzeniom telematycznym ubezpieczyciele otrzymują informacje o tym, ile i jak jeździ dany kierowca i na tej podstawie wyliczają cenę polisy stosownie do jego faktycznych zachowań na drodze oraz liczby przejechanych kilometrów. Stąd też, w związku z lockdownem i mierzalnym spadkiem pokonywanych dystansów, możliwość obniżania cen ubezpieczeń dla tych którzy rzeczywiście jeżdżą mniej. Jest to również atrakcyjne rozwiązanie dla młodych oraz dla potencjalnie szkodowych kierowców, zaliczanych przez ubezpieczycieli do grup wysokiego ryzyka. Umożliwia ono bowiem wykazanie ubezpieczycielowi, że jest się naprawdę bezpiecznym i odpowiedzialnym kierowcą wśród innych „czarnych owiec” w swojej grupie.

A jak jest w Polsce? Skoro również jeździmy mniej, dlaczego nie płacimy taniej za polisy komunikacyjne? - Pandemia istotnie zmieniła dotychczasowy sposób wykorzystania przez nas pojazdów - przyznaje Adam Bąkowski prezes Telematics Technologies. - Widzimy istotne różnice w danych o ruchu, który generują użytkownicy systemu NaviExpert. Na bieżąco przyglądaliśmy się kolejnym etapom lockdownu i począwszy od świąt wielkanocnych, gdy spadek ruchu sięgał nawet 53 procent, przez majówkę, gdy obserwowaliśmy średnią długość tras niższą o 30 procent, a skończywszy na wakacjach, w trakcie których wiele osób zrezygnowało z dalekich, zagranicznych podróży - wyjaśnia. Analiza aktualnych danych pokazuje również, że ruch w dużych miastach jest na niższym poziomie niż rok temu o tej samej porze. Szczególnie widać to dla Poznania, Krakowa, czy Katowic, gdzie średnie czasy przejazdów w godzinach popołudniowych szczytów skróciły się odpowiednio o 8, 11 i aż 26 procent.

Grafika

Jednak towarzystwa w Polsce nie stosują powszechnie narzędzi do weryfikacji, którzy kierowcy faktycznie jeżdżą mniej i bezpieczniej. Choć polisy wykorzystujące rozwiązania telematyczne oferują już Link4, PZU czy Ergo Hestia. Z kolei sami kierowcy nie są przychylni rozwiązaniom telematycznym. Z badań Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z 2016 roku wynika, że większość z nich nie chce, by ktoś kontrolował, jak poruszają się po drodze (55 proc. badanych), nawet jeżeli w zamian mieliby taniej płacić za ubezpieczenie. Natomiast, ci którzy są skłonni zgodzić się na monitoring swojego stylu jazdy (40 procent) uważają, że w zamian cena ich polisy powinna spaść co najmniej o połowę.

-Tymczasem powszechne wykorzystanie telematyki w Polsce pozwoliłoby na większe różnicowanie składki, tak by kierowcy którzy faktycznie jeżdżą mniej i bezpieczniej mogli znacznie taniej płacić za ubezpieczenie - mówi Wojciech Rabiej, prezes Porówneo. W Wielkiej Brytanii dzięki telematyce i weryfikowalnym danym rozpiętości w składce są znaczne. Dla dwóch młodych kierowców różnica w cenie za to samo ubezpieczenie może przekraczać nawet 40 procent**. W Polsce - przy danych, które są możliwe do potwierdzenia - takich różnic nie ma.

-*Jest tylko kwestią czasu kiedy firmy ubezpieczeniowe również w Polsce będą, w standardzie, oferować ubezpieczenie oparte o to jak i ile jeździmy *–przekonuje Adam Bąkowski, prezes Telematics Technologies. -Sytuacja powstała w pandemii może stać się istotnym argumentem za tym, aby dotychczas niechętni uwzględnianiu rzeczywistych danych na temat swojego stylu jazdy polscy kierowcy, zaczęli korzystać z możliwości wyliczania niższej składki za ubezpieczenie auta - dodaje .


*możliwość pewnego sprawdzania tych danych w Polsce powstała dopiero w tym roku. Od 15 lutego 2020 roku - po każdej kontroli drogowej i po każdym badaniu technicznym - odnotowywany jest stan licznika pojazdu i podawany do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców;

**w Wielkiej Brytanii z telematyki korzystają przede wszystkim młodzi kierowcy. Z danych opublikowanych przez MoneySuperMarket wynika, że ponad połowa kierowców w wieku 17/ 19 lat kupuje ubezpieczenia z telematyką. Dzięki temu ich średnia składka spada z 2339 funtów do 1449 funtów;

24.09.2020

Napisali o nas m.in.:

Dziennik Ubezpieczeniowy

Rzeczpospolita

Trójka PR, Magazyn ekonomiczny „Podsumowanie dnia” 24 września 18:35

Strefa Biznesu

Ale Bank

Cashless

Z czym kierowcy mają największy problem w polisach komunikacyjnych i na czym tracą


Zaledwie 15 procent polskich kierowców ma dobrze dobrane polisy do wieku i wartości swojego auta. Natomiast aż 80 procent ma niewystarczająco dopasowane ubezpieczenia i często nie wie jaki jest zakres ich polis komunikacyjnych – wynika z badania Porowneo.pl Najgorzej wypada wiedza kierowców o dobrowolnych polisach autocasco.*

Właściciele pojazdów często nie zdają sobie sprawy z zakresu swojej ochrony, np.: na jaką pomoc ubezpieczyciela mogą liczyć w razie awarii auta, jaki jest zakres ich polis autocasco jak choćby czy auto zostanie naprawione częściami oryginalnymi czy zamiennikami, ale również czy mogą naprawić samochód u swojego ubezpieczyciela OC w ramach tzw. bezpośredniej likwidacji szkód (BLS).

-To bardzo cenna wiedza, która ułatwia życie po kolizji czy awarii samochodu – mówi Wojciech Rabiej, prezes Porowneo.pl, porównywarki ubezpieczeń. -Nasze badania pokazują, że kierowcy w dużej mierze są nieświadomi tego jaki jest zakres ubezpieczenia ich aut. Tym samym nie wykorzystują możliwości, jakie daje im ich polisa i nie czerpią korzyści z różnorodności ofert dostępnych na rynku - dodaje. Najgorzej wypada wiedza kierowców o dobrowolnych polisach autocasco. Tymczasem jest w nich wiele rozwiązań pozwalających dopasować zakres ochrony do wieku i wartości pojazdu, tak by nie przepłacać za ochronę. Szczegółowe wyniki ankiety Porówneo.pl pokazują, iż blisko 50 procent ankietowanych przyznało, że nie wie jaki jest udział własny w ich AC, a jest to kwota, o którą pomniejszone ma być wypłacone odszkodowanie. Jej wysokość zapisana jest w ogólnych warunkach AC, często również na polisie.

Jakie AC kupują polscy kierowcy

-To niepokojący wynik, szczególnie w zestawieniu z tym, że dodatkowo 55 proc. badanych przez nas kierowców nie zdaje sobie sprawy czy wypłata odszkodowania pomniejsza sumę ubezpieczenia auta w ich AC. W efekcie to prosta droga do rozczarowania przy wypłacie odszkodowania– mówi prezes Porowneo.pl. - Dlatego stawiamy na edukację naszych klientów wyjaśniając im prostym językiem na czym polegają tajniki polis komunikacyjnych – dodaje.

Przy czym właściciele nowych aut, do 3 lat, znacznie lepiej orientują się w zakresie posiadanej ochrony ubezpieczeniowej. Natomiast wraz z wiekiem pojazdu wyraźnie spada stan wiedzy jego właścicieli o zakresie ubezpieczenia. Posiadacze aut starszych niż 9-letnie nawet 6 krotnie częściej udzielają odpowiedzi ‘nie wiem’ niż w przypadku nowych pojazdów.

Niezbyt dobrze jest również z wiedzą kierowców o tym kiedy przysługuje im bezpłatna pomoc na drodze, a kiedy auto zastępcze. Ubezpieczyciele oferują te usługi w ramach ubezpieczenia assistance. To polisa, które zapewnia pomoc w niespodziewanych sytuacjach, zazwyczaj związanych z unieruchomieniem samochodu. Tymczasem posiadając to ubezpieczenie kierowcy dość często nie wiedzą, kiedy mogą z niego skorzystać. Ponad 1/3 ankietowanych nie wie czy bezpłatna pomoc w ich assistance przysługuje tylko po kolizji na drodze, czy również po awarii auta. Z kolei blisko 45 procent kierowców nie zdaje sobie sprawy kiedy, w ramach tego ubezpieczenia, mogą otrzymać samochód zastępczy (po kolizji, czy również po awarii).

Wyniki ankiety Porówneo.pl pokazują również, iż 46 procent badanych kierowców nie zdaje sobie sprawy, że gdy przytrafi się im kolizja z winy kogoś innego, będą mogli zlikwidować szkodę z polisy OC sprawcy - u swojego ubezpieczyciela. To usługa zwana BLS, czyli bezpośrednia likwidacja szkód, która ułatwia życie poszkodowanym. Nie muszą bowiem szukać ubezpieczyciela sprawcy, tylko zgłosić się do własnego, w którym mają wykupione OC. W opisanej sytuacji zajmie się on naprawą auta lub wypłatą odszkodowania i rozliczy z ubezpieczycielem sprawcy. Usługa ta jest bezpłatna i nie wypływa na zniżki poszkodowanego kierowcy.


*badania przeprowadzone zostały w lipcu tego roku. Ocena końcowa, ustalana była przez specjalny algorytm Porówneo.pl, który brał pod uwagę m.in.: zakres polisy autocasco, posiadanie bezpłatnego assistance do OC, zakres ubezpieczenia assistance oraz innych opcji dostępnych w ubezpieczeniach komunikacyjnych.

02.09.2020

Napisali o nas m.in.:

Wprost

Rzeczpospolita

Dziennik Ubezpieczeniowy

aleBank.pl

TheWorldNews